Reklama

Wojna w Syrii: Rosja chce wyczyścić kraj przed prezydenturą Donalda Trumpa

Baszar Asad przy wsparciu Rosjan i Iranu dokonuje masakry mieszkańców Aleppo. Zachód jest bezsilny.
Wojna w Syrii: Rosja chce wyczyścić kraj przed prezydenturą Donalda Trumpa

Foto: AFP

– Putin powtarza strategię z Czeczenii. Kiedy Trump przejmie Biały Dom w styczniu, wszystko będzie już pozamiatane, Ameryka nie będzie miała wpływu na układ sił w Syrii, bo umiarkowana opozycja, którą wspiera, zasadniczo zniknie – mówi „Rz" Nadim Shehadi, profesor Fletcher School of Law and Diplomacy w Bostonie, najstarszej kuźni specjalistów od spraw zagranicznych w USA.

Władimir Putin kazał rosyjskiemu lotnictwu wpierać szturm na Aleppo cztery miesiące temu, gdy kampania wyborcza w USA weszła w decydującą fazę i wiadomo było, że Barack Obama nie zdecyduje się na interwencję w Syrii. Ale od kilku dni szturm wschodniej części miasta kontrolowanej od 2012 r. przez rebeliantów bardzo przybrał na sile. Za cenę bezwzględnego bombardowania dzielnic wciąż zamieszkanych przez 250 tys. cywilów reżimowym wojskom udało się odbić 40 proc. terenów kontrolowanych do tej pory przez opozycję.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama