Reklama

Haszczyński: Przerwany marsz populistów. Na razie

Można odnieść wrażenie, że wyniki wyborów w Holandii uspokoiły elity w Brukseli i w wielu zachodnich krajach. Gwiazdor antyunijnego populizmu Geert Wilders nie będzie bowiem liderem najsilniejszej partii w parlamencie w Hadze. Choć jeszcze niedawno się zapowiadało, że tak się stanie.
Haszczyński: Przerwany marsz populistów. Na razie

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Cena za zdecydowane zwycięstwo liberalnego ugrupowania premiera Marka Ruttego może być jednak wysoka. Nie tylko dla Holandii, ale dla całej Unii Europejskiej.

Rutte w ostatniej fazie kampanii wyborczej przejął bowiem populistyczne hasła Wildersa. Wprowadził je na salony po to, by Wildersa pokonać. Rutte pokazał obywatelom, że nie muszą się wstydzić swoich obaw wobec społeczności tureckiej, w znacznym stopniu zainteresowanej bardziej tym, co się dzieje w Turcji, czyli poza Unią Europejską, niż w kraju, w którym żyją. Bardziej przywiązanej do islamu niż europejskich wartości.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama