Kocięta umarły 30 stycznia, ale dopiero wczoraj podano tę informację do wiadomości publicznej.
Początkowo sądzono, że przyczyną śmierci tygrysów była kocia panleukopenia - ciężka, bardzo zakaźna wirusowa choroba, nazywana kocim tyfusem.
Sekcja małych tygrysów wykazała jednak, że obydwa koty miały bardzo poważnie uszkodzone płuca i cierpiały na ciężką infekcję.
Dyrekcja zoo nie zdecydowała o przeprowadzeniu testu u kotów, ale zdecydowała o badaniu pracowników. Sześcioro opiekunów zwierząt miało wynik pozytywny, w tym osoba, która opiekowała się tygrysiętami i karmiła je, a to zdaniem szefostwa ogrodu potwierdza wyniki sekcji.
Ogrody zoologiczne w Pakistanie cieszą się fatalna opinią, obrońcy praw zwierząt alarmują, że z powodu panujących tam warunków giną setki zwierząt.
Za śmierć rzadkich tygrysów także winią dyrekcję zoo.
- Białe tygrysy są niezwykle rzadkie i potrzebują specjalnego siedliska i warunków, aby żyć zdrowo. To brak higieny i opieki medycznej spowodował ich śmierć - uważa Zufishan Anusha, założyciel sanktuarium dla zwierząt Justice for Kiki.
W 2020 roku w zoo w Islamabadzie umarły cztery żyrafy.
Kilka tygodni temu zakończyła się wieloletnia kampania, której celem było przeniesienie z zoo w Islamabadzie słonia Kaavana, nazywanego "najbardziej samotnym słoniem świata". O jego przeniesienie w lepsze warunki przez kilka lat walczyła m.in. Cher. W końcu jesienią ubiegłego roku, Kaavan trafił do Kambodży.
W grudniu z zoo w Islamabadzie udało się wywieźć dwie niedźwiedzice. Trafiły do sanktuarium dla zwierząt w Jordanii.