Mimo rosnącej presji na system ochrony zdrowia, premier kraju, Florin Citu, wykluczył możliwość wprowadzenia twardego lockdownu.
"Wiele osób pyta czy skończymy znów w lockdownie. Moja odpowiedź brzmi: nie" - napisał premier w niedzielę w internecie.
Tymczasem w szpitalach w Rumunii zaczyna brakować miejsc na oddziałach intensywnej terapii - zauważa AP.
W liczącej 19 mln mieszkańców Rumunii wykryto jak dotąd niemal 900 tys. zakażeń koronawirusem. Zmarło 22 208 chorych na COVID-19.