Stormy Daniels, czyli Stephanie Clifford stwierdziła, że mężczyzna na parkingu w Las Vegas groził jej żądając od niej, by wycofała się ze swoich słów o romansie do jakiego miało dojść między nią a obecnym prezydentem USA.

Trump zasugerował jednak, że rzekome groźby pod adresem Clifford były mistyfikacją.

 



W pozwie złożonym przez prawnika Daniels do sądu federalnego w Nowym Jorku czytamy, że Trump "wykorzystał swoją krajową i międzynarodową widownię złożoną z milionów osób, by wygłosić fałszywe twierdzenie oczerniające i atakujące Panią Clifford".

W pozwie czytamy też, że tweet prezydenta był zniesławiający ponieważ Trump oskarżył Daniels o "popełnienie poważnego przestępstwa".

Daniels twierdzi, że miała romans z przyszłym prezydentem, który rozpoczął się w 2006 roku. Trump zaprzeczył tym oskarżeniom.

Kobieta w rozmowie z CBS News stwierdziła, że po zakończeniu romansu z Trumpem na parkingu w Las Vegas do niej i jej córki podszedł mężczyzna, który powiedział jej, żeby "zapomniała o całej historii i zostawiła Donalda Trumpa w spokoju".