Orbán powiedział, że Budapeszt nie zatwierdzi ustaleń w ramach kolejnych ram finansowych, jeśli Węgry nie będą zadowolone z budżetu. Komisja Europejska przedstawiła swoją propozycję budżetu w środę, ale ostateczna wersja musi zostać jednogłośnie zatwierdzona przez wszystkie państwa UE.

- To będzie długa debata i proces negocjacyjny - powiedział Orbán w cotygodniowym wywiadzie radiowym. - Węgrzy nie muszą się martwić. Dopóki Węgrzy nie powiedzą, że projekt może przejść, dopóty nie ma budżetu - zapowiedział.

Orbán stwierdził, że "migrantom nie powinien być przyznany nawet jeden procent" z budżetu, dodając, że koszty związane z migracją powinny być ponoszone przez kraje członkowskie z własnych pieniędzy.

Zdaniem Orbána fundusze nie powinny być przekierowywane z programów dotyczących rozwoju regionalnego czy badań naukowych, na rzecz "krajów, które wpuszczają migrantów". Tymczasem zwiększone wydatki na sprawy dotyczące migracji to jeden z głównych elementów nowej propozycji Komisji Europejskiej. Przesunięcia są bardzo dobrze oceniane przez kraje z południa Europy.

Orbán wskazał także, że Węgrzy zgadzają się z Francją w temacie wydatków na rolnictwo; jego zdaniem pula pieniędzy na ten cel nie powinna być zmniejszona.

Węgierski premier powtórzył też swoją krytykę w stosunku do instytucji Unii Europejskiej. - Największą frakcją w Parlamencie Europejskim nie jest partia Europejska Partia Ludowa, ale George'a Sorosa - stwierdził.