Łącznie w Korei Południowej wykryto jak dotąd 106 898 zakażeń koronawirusem i 1 756 zgonów chorych na COVID-19.

Nowe ogniska zakażeń są związane z działaniem przedszkoli, saun, barów i kościołów.

Ponad 63 proc. nowych zakażeń wykrywanych jest w Seulu i sąsiadujących z nim regionach, w tym w prowincji Gyeonggi.

- Jeśli czwarta fala zakażeń stanie się rzeczywistością, zakłócenie programu szczepień będzie nieuniknione, będzie to też dużym ciosem dla naszej gospodarki - ostrzegł premier Chung Sye-kyun.

- Rząd maksymalizuje działania mające na celu przeciwdziałanie czwartej fali mobilizując wszystkie dostępne środki - dodał.

Władze apelują do mieszkańców, by powstrzymywali się od udziału w zgromadzeniach oraz unikali wizyt w zatłoczonych obiektach, takich jak restauracje, kawiarnie i bary karaoke.

Według przedstawiciela resortu zdrowia Korei Południowej, Yoon Tae-ho, ochrona zdrowia w tym kraju jest w stanie radzić sobie z 1 000 zakażeń koronawirusem w ciągu doby przez okres 20 dni.

Jednak - jak dodał - z obawy przed wzrostem liczby zakażeń i przyjściem czwartej fali epidemii, resort zdrowia będzie zwiększał liczbę dostępnych łózek.

W piątek władze mają ogłosić nowe zasady zachowania dystansu społecznego w kraju.

W Korei Południowej wykonano jak dotąd milion szczepień na COVID-19.