Obowiązek połączenia rozdzielonych z rodzinami dzieci orzekł sędzia federalny w południowym dystrykcie Kalifornii. Władze mają na to czas do 10 lipca w przypadku dzieci do 5. r.ż., a w przypadku dzieci w wieku 5-17 - do 26 lipca.
Zasadność tego orzeczenia podważa sekretarz Zdrowia i Opieki Społecznej USA w gabinecie Donalda Trumpa, Alex Azar.
Twierdzi on, że termin wyznaczony przez sędziego jest nierealny, gdyż obliguje do połączenia rodzin rozączonych podczas przekraczania granicy nawet wtedy, gdy nie obowiązywała jeszcze polityka "zero tolerancji", która zakłada rozdzielanie rodzin nielegalnie przekraczających granicę między z Meksykiem a USA.
Z tego właśnie powodu Azar ocenia, że część dzieci rozdzielonych z rodzicami nie spełnia warunków narzuconych przez HHS - Department of Health and Human Services, amerykański odpowiednik Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej.
Czytaj także: Dzieci nielegalnych imigrantów trafią do baz wojskowych?
Wyrok sądu narzuca bowiem HHS obowiązek połączenia wszystkich rodzin imigrantów, nawet tych, które zostały rozdzielone przed wejściem w życie polityki "zero tolerancji".
Alex Azar twierdzi, że część dzieci imigrantów nie kwalifikuje się do połączenia z rodzinami, bo zostały z nimi rozdzielone już podczas podróży, a nie decyzją służb granicznych na granicy z USA.
- Ważne, by pamiętać, że informacje od dzieci mogą czasami być niewiarygodne- powiedział Azar, dodając, że HHS dokonuje przeglądu informacji otrzymanych z Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w celu weryfikacji roszczeń podzielonych imigranckich rodzin.
Alex Azar dodał, że w wielu przypadkach za niewystarczające, a przede wszystkim zbyt długotrwałe uznaje się żądanie połączenia rodziców z dzieckiem na postawie posiadanego aktu urodzenia.
Dlatego od każdego rozdzielonego dziecka zostanie pobrany wymaz, na podstawie którego przeprowadzone będą badania DNA. I to na ich podstawie dzieci zostaną "dopasowane" do rodzin.