Chiny uważają Tajwan za swoją najbardziej drażliwą kwestię terytorialną. Pekin stanowczo reaguje na wszelkie posunięcia, które sugerują, że wyspa jest niezależnym krajem.

Tajwan ogłosił założenie nowej placówki w zeszłym miesiącu, mówiąc, że będzie się ona nazywać Tajwańskim Przedstawicielstwem na Litwie, co jest pierwszym przypadkiem użycia nazwy wyspy dla jednego z jej biur w Europie.

Chiny, które już wcześniej potępiły tę decyzję, teraz posunęły się o krok dalej i podjęły konkretne działania, aby wyrazić swój gniew.

Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uważa, że zgoda Litwy podważa suwerenność Chin. Oceniono, że kraj zignorował wielokrotnie ostrzeżenia przed konsekwencjami.

"Rząd chiński wyraża kategoryczny sprzeciw wobec tego posunięcia. Chiny podjęły decyzję o odwołaniu swojego ambasadora na Litwie i zażądały od rządu litewskiego odwołania swojego ambasadora w Chinach" - ogłoszono.

"Wzywamy stronę litewską do natychmiastowego naprawienia swojej błędnej decyzji, podjęcia konkretnych środków w celu cofnięcia szkód i nie podążania dalej złą drogą" - przekazano.

Litwa ogłosiła wcześniej w tym roku, że planuje otworzyć własne przedstawicielstwo na Tajwanie i przekazała wyspie 20 000 dawek szczepionki przeciw COVID-19.

Tylko 15 krajów prowadzi oficjalne stosunki dyplomatyczne z Tajwanem, ale wiele innych ma de facto ambasady, które często są określane jako biura handlowe, tak jak w przypadku Unii Europejskiej, której Litwa jest członkiem.