Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podczas szczytu NATO w Brukseli wielokrotnie się potykał i tracił równowagę.
Junckerowi podczas pokazów artystycznych, które odbyły się po uroczystym obiedzie, pomagali chodzić i stać liderzy krajów członkowskich organizacji.
Rzecznik KE Margaritis Schinas wyjaśnił, że Juncker cierpiał z powodu "ataku rwy kulszowej", jednak nie wszyscy uwierzyli w takie wytłumaczenie.
Czytaj także:
Wyjaśnienie zachowania Junckera. "Atak rwy kulszowej"
Bielecki: Juncker szkodzi Europie
O sytuację sprzed kilku dni zapytano Junckera na konferencji prasowej. Szef KE zaprzeczył, by był pod wpływem alkoholu.
- To niesamowite, ile osób jest ekspertami w kwestii mojego stanu zdrowia. Czytałem, co mówią ludzie. Miałem skurcz nogi, ale byłem na spotkaniu NATO i były tam dużo ważniejsze sprawy niż mój stan zdrowia - powiedział.
Juncker dodał, że prosi o szacunek.