Na nagraniach, opublikowanych w mediach społecznościowych m.in. przez zaskoczonych plażowiczów, można zobaczyć imigrantów, głównie młodych mężczyzn - wyrzucających kamizelki ratunkowe i zeskakujących na plażę. Migranci wylądowali na plaży w pobliżu Tarify, po przekroczeniu Cieśniny Gibraltarskiej - wąskiego akwenu, oddzielającego Maroko od Europy, który stał się kluczową drogą dla próbujących przedostać się na Stary Kontynent z Afryki.

Ogólna liczba migrantów, docierających do Europy, spadła w stosunku do rekordowego pod tym względem 2015 roku. Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych, w tym roku do wybrzeży kontynentu dotarło jak dotąd ok. 55 tys. migrantów, co oznacza, że w porównaniu z zeszłym rokiem ich liczba spadła o połowę.

Jednak Hiszpania wyprzedziła ostatnio Włochy, dotychczasowy główny cel migrantów. W tym roku, według statystyk ministerstwa spraw wewnętrznych przybyło do niej 17 tys. osób, dwa razy więcej, niż w analogicznym okresie zeszłego roku.

W ostatnim czasie migracja wzrosła, dzięki spokojnym wodom w akwenie Morza Śródziemnego. Ale chcący dostać się do Europy próbują przebić się także lądem - w czwartek ponad 600 afrykańskich imigrantów przedarło się przez silnie ufortyfikowane przejście graniczne, oddzielające północnoafrykańską hiszpańską enklawę Ceuta od Maroka. W tym celu użyli pił tarczowych, młotów i nożyc do cięcia drutu.