Proces, na który Paul Manafort, były szef kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa czekał w areszcie, jest związany z oskarżeniem Manaforta m.in. o pranie brudnych pieniędzy, składanie fałszywych zeznań i spiskowanie przeciwko USA.

Manafort jest też podejrzany o wspólne z Rosjanami manipulowanie przy ostatnich wyborach prezydenckich. Miał odpowiadać z wolnej stopy, ale ponieważ próbował wpływać na świadków - cofnięto warunkowe zwolnienie z aresztu.

Paul Gates, zastępca Manaforta w sztabie Trumpa i jego były partner biznesowy, sam jest oskarżony o podobne przestępstwa - w tym o ukrycie przed opodatkowaniem wspólnie z Manafortem jego dochodów w wysokości 32 mln dolarów oraz 3 mln własnych dochodów oraz spiskowanie przeciwko USA.

Gates zgodził się na współpracę z sądem federalnym i zeznawanie przeciwko Manafortowi.

W poniedziałek podczas procesu Rick Gates złożył zeznania pogrążające swojego byłego szefa.

Przyznał, że obydwaj mieli 15 kont w zagranicznych bankach, głównie na Cyprze, których świadomie nie zgłosili władzom federalnym. Przyznał też, że sam oszukał swojego szefa na kwotę co najmniej kilkuset tysięcy dolarów, przedstawiając mu fałszywe raporty finansowe.

Gates opowiedział również o wspólnej z Manafortem pracy dla byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza oraz opisał, w jaki sposób transferowane były pieniądze zwolenników Janukowycza na cypryjskie konta Manaforta.

Gates opisał, w jaki sposób firma prowadziła kampanię dla cypryjskiego polityka Kyprosa Chryzostomidesa, który w śledztwie  określany był jako "Dr K".

Rachunki bankowe, które obydwaj z Manafortem założyli na Cyprze, przydały się, gdy Manafort pracował dla ukraińskich polityków. Dzięki nim ukraińscy oligarchowie opłacali amerykańskich biznesmenów, pomagających im organizować kampanie na Ukrainie. Gates zeznał, że to on sam inicjował przelewy i zajmował się całą "papierkową robotą".

Rick Gates ujawnił również własne przestępstwa nieznane dotąd śledczym. Miało to być m.in. sporządzenie fałszywych dokumentów dla firmy inwestycyjnej, które przygotował dla swojego znajomego, a także wprowadzał w błąd własnego księgowego, zatajając dokumenty finansowe. Przyznał też, że przed wieloma laty w jednym z procesów złożył fałszywe zeznania, na prośbę Manaforta, by "nie uwzględniał kilku spraw".

Fakt, że Gates zdecydował się pójść na współpracę i zeznawać przeciwko Manafortowi uznawane jest za duży sukces Roberta Muellera, prokuratora prowadzącego dochodzenie m.in. w sprawie rosyjskich wpływów na ostatnie wybory prezydenckie.

Ciąg dalszy procesu - dziś rano.