Analiza, która - jak pisze "The Guardian" - jest jedną z najbardziej kompleksowych badań nastawienia do Brexitu od czasu referendum z 2016 roku wskazuje, że zmiana nastawienia to efekt przede wszystkim zmian postaw wyborców Partii Pracy, którzy w 2016 roku zagłosowali za wyjściem z UE.

Analizę przygotowała firma Focaldata, na podstawie dwóch badań przeprowadzonych na grupie ponad 15 tysięcy osób przez YouGov - przed i po tym jak Theresa May opublikowała proponowane przez siebie założenia dotyczące planu wyjścia przez Wielką Brytanię z UE 6 lipca.

Wynika z niej, że w 2016 roku w większości okręgów wyborczych (w 403 z 632 okręgów) większość głosujących opowiedziało się za wyjściem z UE. Obecnie jednak liczba takich okręgów spadła do 288, a w większości (341) dominują zwolennicy pozostania w Unii.

Do zmian doszło przede wszystkim na terenie Anglii, gdzie nastawienie wyborców zmieniło się w 97 okręgach. W Szkocji zdanie zmienił tylko jeden okręg, a w Walii - 14 okręgów.

Łącznie analiza ta wskazuje, że gdyby referendum ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE odbyło się obecnie, zwolennicy pozostania w Unii wygraliby je uzyskując 53 proc. głosów.

"The Guardian" zauważa, że nastawienie w stosunku do Brexitu zmieniło się m.in. w okręgu, z którego wybierany jest Boris Johnson, były szef MSZ i jedna z twarzy kampanii popierającej Brexit, a obecnie zwolennik tzw. twardego Brexitu. W 2016 roku za pozostaniem w UE w okręgu Uxbridge and South Ruislip głosowało 43,6 proc. wyborców, obecnie 51,4 proc. poparłoby pozostanie Wielkiej Brytanii w Unii.