Fragmenty książki Boba Woodwarda ukazały się w internetowym wydaniu dziennika "The Washington Post".
Książka oparta jest na rozmowach z przedstawicielami Białego Domu i waszyngtońskimi elitami. Rozmówcy chcieli zachować anonimowość.
Z ich relacji wynika, że prace Białego Domu są paraliżowane przez strach. Zdaniem prezydenta USA wszyscy na niego polują.
Sami współpracownicy prezydenta mają uważać go za "idiotę" i osobę, które zagraża narodowemu bezpieczeństwu.
W reakcji na opublikowane fragmenty Trump powiedział, że w Stanach Zjednoczonych powinna nastąpić zmiana prawa o zniesławieniu.
"Czy to nie wstyd, że ktoś może napisać artykuł lub książką, całkowicie wymyślić historię i stworzyć obraz osoby, która jest całkowitym przeciwieństwem i uciec od kary?" - napisał Trump.
W innym komentarzu prezydent powiedział, że wypowiedzi szefa Pentagonu Jamesa Mattisa i szefa sztabu Johna Kelly'ego zostały już obalone. "Ich cytaty zostały wymyślone. Podobnie jak inne histori i cytaty. Woodward jest tajnym współpracownikiem Demokratów?" - napisał Trump.