May dodała, że wykluczona jest też możliwość, aby tylko Irlandia Północna pozostała w unii celnej z UE co umożliwiłoby uniknięcie podziału Irlandii granicą między Irlandią (pozostającą w UE) a Irlandią Północną (która wraz z Wielką Brytanią opuściłaby UE).

Czytaj także: Tusk wysadza w powietrze Brexit

- Irlandia Północna zostałaby w praktyce oddzielona od Wielkiej Brytanii, podczas gdy jest integralną częścią Wielkiej Brytanii. Nigdy się na to nie zgodzę, żaden brytyjski premier, by się na to nie zgodził - stwierdziła May.

- Jeśli Unia uwierzy, ze się zgodzę robią fundamentalny błąd - dodała brytyjska premier.

- Brak układu jest lepszy niż zły układ - podkreśliła nawiązując do tzw. twardego brexitu, czyli opuszczenia UE przez Wielką Brytanię bez zawarcia umowy między Londynem a Brukselą.

- Dlatego proponujemy trzecią opcję respektującą wyniki referendum i unikającą twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną - dodała May nawiązując do swojego planu z Chequers, który jednak na zakończonym właśnie szczycie UE w Salzburgu został odrzucony przez Brukselę.

May podkreślała, że Unia Europejska musi traktować Wielką Brytanię "z szacunkiem" w czasie negocjacji ws. brexitu. Dodała, że odrzucenie przez przywódców UE jej planu z Chequers wobec braku alternatywy w tej "późnej fazie negocjacji" jest "nieakceptowalny".

May przyznała, że w czasie rozmów wiele udało się już osiągnąć, ale zaznaczyła, że wciąż daleko jest UE i Wielkiej Brytanii do porozumienia w kwestii przyszłych relacji gospodarczych oraz kwestii Irlandii.

- Nie odwrócę wyników referendum, ani nie doprowadzę do podziału mojego kraju - podkreśliła brytyjska premier.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Theresa May nie zgodziła się też ze słowami przewodniczącego RE Donalda Tuska, który stwierdził, iż propozycje brytyjskiej premier w kwestii ułożenia relacji gospodarczych między Wielką Brytanią a UE po brexicie są nie do przyjęcia, ponieważ zagroziłyby jednolitemu europejskiemu rynkowi. - Nie wyjaśnił dlaczego tak uważa, ani nie przedstawił kontrpropozycji, więc jesteśmy w impasie - podkreśliła.

May mówiła, że Wielka Brytania chce teraz usłyszeć od UE "jaka jest alternatywa" dla brytyjskiego planu. - Dopóki ich nie poznamy, nie możemy zrobić postępu - stwierdziła.

Jednocześnie May zapewniła, że obywatele UE mieszkający na terenie Wielkiej Brytanii mogą być spokojni, że ich prawa będą chronione nawet wtedy, gdy Londyn nie porozumie się z Brukselą ws. warunków brexitu. - Jesteście naszymi przyjaciółmi, sąsiadami, kolegami z pracy. Chcemy, żebyście zostali - mówiła.

Jednocześnie podkreśliła, że rząd brytyjski zrobi "wszystko co możliwe, aby nie doprowadzić do powrotu 'twardej granicy' pomiędzy Irlandią Północną a Irlandią"

Już po przemówieniu brytyjską premier skrytykowała premier Szkocji Nicola Sturgeon. Jej zdaniem oświadczenie May było "okropne":