Nikt nie zna jeszcze daty otwarcia ani ograniczeń frekwencji. Szczególnie właścicieli sieci kin i dystrybutorów niepokoi możliwość regionalizacji otwarcia – w zależności od danych o zakażeniach.

– To byłby dla nas kłopot. Potrzebujemy ogólnokrajowego otwarcia kin, bo inaczej trudno nam będzie namówić dystrybutorów, by uwolnili swoje najciekawsze tytuły – mówi Tomasz Jagiełło, szef sieci Helios.

Metal i Racibożyński

O tym, że dobre wyniki w czasach pandemii może zapewnić tylko dystrybucja ogólnokrajowa, przekonali się Amerykanie. Choć kina w wielu stanach działały – żaden film nie miał szans na kasowy sukces, gdy zamknięte były multipleksy w Nowym Jorku i w Los Angeles.

Filmów czekających na premierę w Polsce jest bardzo dużo. Producenci i dystrybutorzy, wierząc, że wkrótce pandemia zacznie wygasać i lockdowny skończą się, swoich tytułów nie oddają już chętnie platformom internetowym. Czekają na premierę hity amerykańskie, ważne filmy europejskie i polskie, na czele ze „Sweat" Magnusa von Horna, „Śniegu już nigdy nie będzie" Małgorzaty Szumowskiej czy nowa produkcja „Żeby nie było śladów" Jana Matuszyńskiego o morderstwie Grzegorza Przemyka.

Dystrybutorzy powoli przygotowują się do ekspansji. Kinga Zych z UIP zapewnia, że jej firma ma gotowy kalendarz premier. Już 14 maja mogą wejść na ekrany trzy ciekawe obrazy. Przede wszystkim poruszający „Ojciec" z wielką, być może oscarową, kreacją Anthony'ego Hopkinsa, który gra u Zellera starego człowieka popadającego w demencję. „Świat, który nadejdzie" Mony Fastvolt to dramat rozgrywający się w końcu XIX w. – historia małżeństwa, które traci małą córeczkę i próbuje ułożyć dalej swoje życie. I wreszcie „Nikt" Ilyi Naishullera. UIP ma też kilka propozycji dla dzieci. Już pod koniec maja mogłyby wejść „Krudowie 2: Nowa era" – animacja, w której prehistoryczna rodzina szuka dla siebie nowego miejsca w świecie.

Nie można w najbliższym czasie liczyć w kinach na wszystkie filmy oscarowe, bo większość tegorocznych tytułów pochodzi ze streamingu, ale i takie będzie można znaleźć. Powróci „Sound of Metal" z Paulem Racibożyńskim (nominacja do Oscara) czy „Obiecująca. Młoda. Kobieta". To prawda, największe hity amerykańskie trafią do kin zapewne dopiero jesienią, być może część z nich zostanie przesuniętych z powodu tłoku na następny rok. Ale i tak obecny, wiosenno-letni rozruch kin zapowiada się bardzo dobrze.

Wśród dystrybutorów kina artystycznego, Gutek Film proponuje thriller „La Gomera" Corneliu Porumboiu, „Ludzki głos" – krótki film Pedro Almodóvara połączony z zapisem rozmowy z reżyserem i Tildą Swinton. A na czerwiec wspomniany rodzimy „Sweat" Magnusa von Horna.

Lear i Don Giovanni

– Na połowę czerwca przygotowujemy długo oczekiwaną premierę „Odysei. Historii dla Hollywoodu" Krzysztofa Warlikowskiego – mówi Piotr Gruszczyński, dramaturg Nowego Teatru. – W zasadzie od ponad roku jesteśmy pod parą, przygotowując różne wersje programu. W tym czasie zmarł Zygmunt Malanowicz. To dla nas dotkliwa strata, tym bardziej że miał grać główną rolę – pożegnalną przed emeryturą.

Starego Odysa zagra Stanisław Brudny, lat 90, aktor pamiętany jeszcze ze spektakli Józefa Szajny.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

TR Warszawa miał dać w kwietniu premierę „3Sióstr" wg Czechowa w reżyserii giganta światowego teatru Luca Percevalla. Jest nadzieja, że premiera koprodukcji odbędzie się 15 maja w Starym Teatrze w Krakowie.

Teatr Narodowy ma gotowy „Piknik pod wiszącą skałą" według Joan Lindsay w reżyserii Leny Frankiewicz, zaś warszawski Dramatyczny „Króla Leara" z Haliną Łabonarską w reżyserii Wawrzyńca Kostrzewskiego. Polonia Krystyny Janda może nawet 3 maja zagrać „Cwaniary" Sylwii Chutnik w reżyserii Agnieszki Glińskiej. W Imce czeka na premierę „Kontrakt" Mrożka w reżyserii Tomasza Manna ze Zdzisławem Wardejnem i „Niespodziewany powrót" z Danielem Olbrychskim i Tomaszem Karolakiem na motywach „Króla Leara".

– Możemy wystartować 10 maja z premierą „Oddech. Decyzja" Thomasa Bernharda, ale po wszystkich zmianach w kalendarzu będziemy czekać, aż sytuacja się ustabilizuje – mówi dyrektor nowohuckiej Łaźni Nowej Bartosz Szydłowski. – Niestety, pandemia to także pretekst dla władz, by ciąć budżet festiwali. Sumująca rok Boska Komedia straciła milion zł z miejskiej kasy.

Opera Narodowa już rozpoczęła sprzedaż biletów na spektakle „Werthera" Masseneta z udziałem Piotra Beczały (7 i 9 maja). Nie wrócą na scenę odwołane wcześniej spektakle „Aidy", a zapowiadana na koniec maja premiera baletu „Meyerling" Kennetha MacMiliana została przeniesiona na 4 czerwca.

Wszystkie zresztą teatry operowe na początek działalności szykują skromniejsze propozycje. Teatr Wielki w Poznaniu zapowiada na 15 maja premierę „Don Pasquale" Donizettiego, ale będzie to wersja kameralna – z fortepianem – zainscenizowana w foyer. Polska Opera Królewska szykuje na 3 maja koncert w streamingu i ma nadzieję zagrać potem dla publiczności „Hioba" skomponowanego przez Krzesimira Dębskiego według dramatu Karola Wojtyły. Prapremiera spektaklu odbędzie się online w najbliższą niedzielę.

Na 9 maja Opera Śląska przeniosła baletowy spektakl Jacka Tyskiego do „Requiem" Mozarta. Za to Warszawska Opera Kameralna organizuje jubileuszowy 30. Festiwal Mozartowski z galą 7 maja, a dwa tygodnie później planowana jest premiera „Don Giovanniego" Michała Znanieckiego.

W Filharmonii Narodowej pierwsza dekada maja zapowiada się atrakcyjnie – z przełożonym z zimy recitalem Piotra Anderszewskiego i koncertem symfonicznym, który poprowadzi Krzysztof Urbański.

W sali katowickiego NOSPR-u trwa teraz pierwsza część Festiwalu Prawykonań w wersji online, ale na maj NOSPR szykuje dla publiczności Festiwal „Katowice Kultura Natura". Zapowiadani są wybitni goście zagraniczni – dyrygenci Marin Alsop i Domingo Hindoyan oraz jedna z najsłynniejszych obecnie śpiewaczek Sonya Yoncheva.

Do rozwiązania pozostają problemy organizacyjne, zwłaszcza w kinie. Ustawa pomocowa zakładała przekazanie ponad stu milionów złotych na wsparcie dystrybucji polskich filmów. Jeśli producent zdecydowałby się na dystrybucję swojego tytułu przy ograniczonej widowni, mógł liczyć na opłatę licencyjną w wysokości 20 proc. budżetu filmu. Pomoc była też przewidziana dla dystrybutorów. Zgłoszono około 30 tytułów. Jednak termin działania ustawy był określony do 30 kwietnia. Czy program zostanie przedłużony? A jeśli tak – do kiedy? Mówi się o 30 czerwca. A jeśli nie, czy producenci wprowadzą swoje filmy na ekrany w najbliższym czasie? Ważne jest też to, kiedy w tej sprawie zapadnie decyzja, która wymaga zmiany ustawy.