Reklama
Rozwiń
Reklama

Zaskakujące przymierze

Kandydatem opozycji w wyborach prezydenckich powinien być komunista – twierdzi koalicja Inna Rosja

Aktualizacja: 07.12.2007 02:08 Publikacja: 07.12.2007 01:43

Eduard Limonow

Eduard Limonow

Foto: AFP

Korespondencja z Moskwy

O złożeniu oferty współpracy Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPFR) poinformował wczoraj lider Innej Rosji i były mistrz świata w szachach Garri Kasparow. – Próbujemy dogadać się w tej sprawie z KPRF – oświadczył w radiu Echo Moskwy. Kasparow sam został wcześniej wytypowany przez koalicyjnych kolegów na kandydata.

Racje, które zaważyły na podjęciu zaskakującej decyzji, przedstawił mediom najbliższy współpracownik Kasparowa, pisarz i lider nielegalnej Partii Narodowo-Bolszewickiej Eduard Limonow. – Największe szanse na zwycięstwo w pierwszej turze ma kandydat komunistów – tłumaczył, dowodząc jednocześnie, że w odróżnieniu od KPRF liberalna opozycja nie cieszy się poparciem społecznym, co oznacza, że „wspólny kandydat powinien mieć program lewicowy”.

Inna Rosja stawia komunistom tylko jeden warunek: żeby zamiast kontrowersyjnego lidera swojej partii Giennadija Ziuganowa wyłonili umiarkowanego wiceprzewodniczącego KPRF Iwana Mielnikowa. Według Limonowa pozwoliłoby to stworzyć szeroką koalicję, do której weszłyby wszystkie siły demokratyczne.

Oferta zawarcia paktu z komunistami została złożona przez Kasparowa i jego towarzyszy w momencie, gdy w środowisku opozycyjnym toczą się konsultacje w sprawie połączenia wysiłków przed najważniejszym wydarzeniem politycznym przyszłego roku.

Reklama
Reklama

– Wiemy o tej inicjatywie, ale jej nie komentujemy – oświadczyła w rozmowie z „Rz” Jelena Dikun, doradczyni ekspremiera Michaiła Kasjanowa, także mającego ambicje prezydenckie. Potwierdziła, że mimo oświadczenia Innej Rosji jej szef nie rezygnuje z dalszych konsultacji. Na pytanie, czy oznacza to, iż mógłby przystąpić do sojuszu z komunistami, Dikun odparła: – Przed zakończeniem konsultacji nie mogę tego komentować.Współpracy z komunistami nie wyobraża sobie natomiast lider Sojuszu Sił Prawicy (SPS) Nikita Biełych. – Jeśli Inna Rosja będzie się upierała przy tym sojuszu, to SPS wycofa się z budowania koalicji – oświadczył w rozmowie z „Rz”.

O sprzeciwie wobec pomysłu Kasparowa zapewnił „Rz” także wiceszef demokratycznej partii Jabłoko Siergiej Mitrochin. – Sięgnięcie komunistów po retorykę demokratyczną jest zabiegiem koniunkturalnym – uważa. Tłumaczy, że Jabłoko jest partią zasad, a taki kompromis oznaczałby ich złamanie. – Komuniści nie przeprosili za zbrodnie sowieckie. Limonow też nie wyrzekł się haseł, które trudno określić inaczej niż faszystowskie – dowodzi.

Komuniści nie uważają współpracy z prawicą za coś niewłaściwego. W środę przeprowadzili akcję protestacyjną przeciwko fałszowaniu wyników wyborów przy Kamieniu Sołowieckim w Moskwie, który jest pomnikiem ofiar represji komunistycznych. W sprawie propozycji Innej Rosji Ziuganow sugerował, że odpowiedź padnie po przyszłotygodniowym zjeździe partii.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama