Reklama
Rozwiń
Reklama

Karadżić ignoruje Trybunał w Hadze

Oskarżony o zbrodnie wojenne były przywódca bośniackich Serbów Radovan Karadżić nie chciał odpowiedzieć na pytanie Trybunału w Hadze, czy przyznaje się do winy

Publikacja: 30.08.2008 05:16

Radovan Karadzić na rozprawie w Hadze

Radovan Karadzić na rozprawie w Hadze

Foto: AFP

Ten sąd przedstawia się fałszywie jako sąd społeczności międzynarodowej, gdy tak naprawdę jest sądem NATO – dowodził Karadżić. I uznał, że sojusz północnoatlantycki „chce go zlikwidować”.

W piątek w Hadze Międzynarodowy Trybunał Karny ds. Zbrodni w Byłej Jugosławii pytał wyłącznie o to, czy Karadżić przyznaje się do zarzucanych mu win. – Nie odpowiem na pytanie, czy jestem winny, ze względu na moje stanowisko wobec tego sądu – powiedział oskarżony. Zapytany, czy dotyczy to wszystkich stawianych mu zarzutów, powiedział: – Absolutnie tak.

– Innymi słowy, twierdzi pan, że jest niewinny – pytał przewodniczący składu sędziowskiego, Szkot Iain Bonomy. – Czy chce pan powiedzieć, że jestem niewinny? – odparł Serb. – Stwierdzimy to we właściwym czasie – odrzekł sędzia. Posiedzenie trwało zaledwie pół godziny.

63-letniemu obecnie Karadżiciowi postawiono 11 zarzutów, a niewykluczone, że pojawią się i kolejne. Najważniejsze z nich to ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione podczas wojny w Bośni w latach 1992 – 1995. Prokuratorzy zarzucają mu też niszczenie wiosek zamieszkanych przez bośniackich Chorwatów i Muzułmanów, bezlitosne bombardowanie miasta i zabijanie cywilów podczas trwających 44 miesiące walk w Sarajewie, a także masakrę tysięcy bośniackich Muzułmanów w Srebrenicy w lipcu 1995 roku. Zginęło wówczas 8 tysięcy osób.

Karadżiciowi postawiono 11 zarzutów – w tym o ludobójstwo i zbrodnie wojenne

Reklama
Reklama

Karadżić był poszukiwany przez 13 lat. Zapuścił brodę i długie włosy, pracował jako „uzdrowiciel”. Aresztowano go w lipcu w Belgradzie. On sam twierdzi, że zawarł tajne porozumienie z byłą amerykańską sekretarz stanu Madeleine Albright oraz byłym mediatorem w procesie pokojowym w Jugosławii Richardem Holbrookiem, którzy mieli mu obiecać, że nie będzie ścigany.

Według bośniackiego politologa Gojko Bericia Karadżić zachowuje się podobnie jak niegdyś ostatni prezydent Jugosławii Slobodan Miloszević. – To oczywiste, że wojenny przywódca bośniackich Serbów, analogicznie do Miloszevicia, oprze swoją obronę na gruncie ideologicznym i politycznym, a nie prawnym – mówił. Ale sędzia Bonomy raczej nie będzie skłon-ny zgadzać się na długotrwałe i skomplikowane procedury – proces Miloszevicia trwał cztery lata, przesłuchano w jego trakcie aż 400 świadków.

Karadżić następnym razem ma się pojawić w sądzie 17 września.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1448
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1447
Świat
Policja starła się w Mediolanie z protestującymi przeciwko Igrzyskom Olimpijskim
Świat
Putin budował system totalny. Czy Rosja mogła pójść inną drogą?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama