„Prosimy o polecenie prokuratorowi generalnemu Jurijowi Czajce, by skontrolował rzetelność przeprowadzonego przez Główną Prokuraturę Wojskową śledztwa katyńskiego nr 159” – apeluje w liście do rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa stowarzyszenie Memoriał badające zbrodnie totalitaryzmu. List opublikowała opozycyjna „Nowaja Gazieta”. – Naszym zdaniem śledztwo zostało przeprowadzone nierzetelnie – mówi „Rz” Aleksander Gurianow z Memoriału.
Organizacja odnosi się do odpowiedzi prokuratury (z datą 9 kwietnia, ale ze stemplem pocztowym z 22 kwietnia) na jej poprzedni list do głowy państwa. Miedwiediew przekazał go prokuraturze, a ta – w formie pisemnej – zaprezentowała swoją wykładnię w sprawie zbrodni. Dowiadujemy się z niej m. in., że „nie ma podstaw prawnych do rehabilitacji” ofiar, ponieważ „pomimo poszukiwań nie udało się znaleźć dokumentów dowodzących”, że poszczególni Polacy byli więzieni, nie wiadomo też, jakie postawiono im zarzuty. Ponadto GPW przypomina, że w sprawie tej zastosowano (na podstawie kodeksu karnego ZSRR z 1926 roku) kwalifikację „przekroczenia uprawnień mającego ciężkie skutki w szczegól- nie obciążających okolicznościach” przez „pojedyncze osoby z kierownictwa NKWD”. Ponieważ w tym przypadku okres przedawnienia wynosi 10 lat, o wznowieniu śledztwa umorzonego w 2003 roku nie może być mowy.
– To błędne koło, które zbudowała prokuratura i które pozwala na każdy nasz apel o wznowienie śledztwa i rehabilitację odpowiadać, że „się nie da” – mówi Gurianow. Według historyków z Memoriału w trakcie śledztwa nie zbadano wszystkich dowodów w celu ustalenia tożsamości ofiar.
– Istnieje cały pakiet dokumentów, który pozwala to uczynić – przekonuje nasz rozmówca. Uważa, że krąg osób uznanych za winne i kwalifikacja prawna zbrodni są „rażąco sprzeczne z okolicznościami sprawy”. – W grupie winnych nie ma władz partyjnych ZSRR z Józefem Stalinem na czele – podkreśla.
Ta sama argumentacja pojawiała się również w rosyjskich sądach, które konsekwentnie odmawiały rehabilitacji ofiar. Podobne tłumaczenia znajdujemy w odpowiedzi rosyjskiego rządu na skierowaną do Trybunału w Strasburgu skargę grupy rodzin rozstrzelanych.