Andrusiewicz był pytany o ryzyko związane z powrotem dzieci do nauczania stacjonarnego. Od 4 maja do nauki stacjonarnej wróciły dzieci z klas I-III szkół podstawowych, od 17 maja naukę w trybie hybrydowym mają wznowić dzieci z klas IV-VIII szkół podstawowych oraz uczniowie szkół średnich.

- Ryzykiem jest zwiększona transmisja, ale z drugiej strony ryzykiem jest stan psychiczny naszych dzieci - mówił w TVN24 rzecznik resortu zdrowia.

Andrusiewicz podkreślił, że resort zdrowia podejmując decyzje o łagodzeniu obostrzeń waży te ryzyka.

- Jesteśmy w momencie, gdy osiągamy spadki liczby zakażeń. Spadki są powodowane m.in. tym, że wirus napotyka coraz więcej osób zaszczepionych (na COVID). Mamy zaszczepionych nauczycieli, pracowników przedszkoli. Ryzyko (transmisji) występuje, ale jest mniejsze - podkreślił Andrusiewicz.

Andrusiewicz wyraził jednocześnie nadzieję, że Pfizer i BioNTech przekażą wkrótce EMA dane dotyczące testów swojej szczepionki na COVID w grupie nastolatków mających 12-15 lat, a EMA rozszerzy zgodę na awaryjne stosowanie tej szczepionki również w tej grupie.

- Wówczas na przykład już w wakacje moglibyśmy się podjąć szczepienia tej grupy młodzieży - stwierdził.

Rzecznik resortu zdrowia zapewnił też, że ostatniej nocy w systemie rejestracji na szczepienia na COVID-19 zwolniono ok. 18 tysięcy terminów osób, które zaszczepiły się przeciwko koronawirusowi szczepionką Johnson&Johnson w czasie majówki.