Reklama

Ostateczne upokorzenie Theresy May

Po wielu miesiącach nacisków premier wreszcie zgodziła się w środę wieczorem ustąpić ze stanowiska i przekazać następcy zadanie wynegocjowania nowego porozumienia o współpracy z Unią Europejską o ile Izba Gmin ratyfikuje jej umowę rozwodową. Przez chwilę wydawało się, że niekończąca się saga brexitowa wreszcie dobiega końca.
Ostateczne upokorzenie Theresy May

Foto: AFP

Ale to wrażenie trwało co najwyżej dwie godziny. Około 21:00 czasu warszawskiego Arlene Foster,  liderka Demokratycznej Partii Unionistycznej (DUP), zadeklarowała, że jej ugrupowanie w żadnym wypadku nie poprze umowy May. To zaś oznacza, że także większość eurosceptycznych deputowanych w Partii Konserwatywnej na czele z liderem tej frakcji Jacobem Rees-Moggiem też nie będzie głosować za porozumienia wynegocjowanego przez szefową rządu.

Dla premier upokorzenie sięga jeszcze dalej bo oto spiker Izby Gmin John Bercow ostrzegł, że umowa May, która została już po raz wtóry odrzucona w ubiegłym tygodniu, nie może zostać ponownie głosowana na tej samej sesji parlamentu. Bercow ostrzegł wręcz szefową rządu, aby “nie próbowała obejść tego zakazu” jakby zwracał się do małej, upartej dziewczynki a nie przywódcy potężnego państwa.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama