Keir Starmer zapowiedział 22 czerwca, że ustąpi ze stanowiska szefa rządzącej Partii Pracy i premiera Wielkiej Brytanii. Stało się to w przeddzień 10. rocznicy referendum o brexicie, z którego głównym powodem – wielkim napływem imigrantów – paradoksalnie ustępujący premier zdawał się coraz lepiej radzić.
Nowego szefa laburzystów i premiera, bardziej dynamicznego i nieobciążonego, poznamy najpóźniej na początku września. Ale może to nastąpić już w lipcu. We wtorek zapowiadało się, że do walki o przywództwo stanie trzech polityków Partii Pracy, ale dwóch raczej pro forma. Za niemal pewnego faworyta uchodzi Andy Burnham.