Zanim ogłosił rezygnację, Keir Starmer przypomniał o swoich najważniejszych osiągnięciach. – Gospodarka jest silniejsza, rozwija się szybciej niż gospodarki naszych partnerów, a płace rosną szybciej niż inflacja w każdym miesiącu od czasu, gdy doszliśmy do władzy – powiedział. – Zapewniono inwestycje, budowana jest infrastruktura, zakończyliśmy politykę oszczędności, a listy oczekujących w NHS skracają się najszybciej od 17 lat. Wprowadziliśmy największą poprawę praw pracowników i najemców od pokolenia – dodał. – To największy wzrost wydatków obronnych od czasu zimnej wojny. Liczba przepraw małymi łodziami spada, hotele dla osób ubiegających się o azyl są zamykane, chronimy młodych ludzi przed mediami społecznościowymi, a pół miliona dzieci uratowano przed ubóstwem dzięki decyzjom, które podjąłem – zaznaczył.
Polityk stwierdził też, że „wielokrotnie” słyszał, iż jego partia jest „skończona”, ale – jak dodał – „udowodnił, że ci ludzie się mylili”.
„Przyjmuję tę odpowiedź z pokorą”. Keir Starmer oddaje władzę w partii
Keir Starmer przyznał, że w ostatnim czasie jego partia zadawała sobie pytanie, czy to on jest najlepszą osobą, by poprowadzić ugrupowanie do kolejnych wyborów parlamentarnych. Stwierdził także, że „usłyszał odpowiedź” na to pytanie i „przyjmuje tę odpowiedź z pokorą”. Jak podkreślił, każda decyzja, którą podjął, związana była ze „stawianiem na pierwszym miejscu kraju, który kocha”. – Zrezygnuję z funkcji lidera Partii Pracy – powiedział. Dodał też, że „pozostanie na stanowisku premiera do czasu wyboru nowego lidera” oraz zapewnił, że „zrobi wszystko, co w jego mocy, aby zapewnić uporządkowane przekazanie władzy”.
Premierzy Wielkiej Brytanii
O swojej dymisji Starmer poinformował dziś rano króla Karola III.
W poruszającym przemówieniu ustępujący szef rządu podziękował między innymi swojej rodzinie. – Kiedy odejdę z najważniejszej pracy w kraju, będę spędzał więcej czasu na najważniejszej roli: byciu najlepszym mężem, jakim potrafię być, dla mojej wspaniałej żony Vic, która była przy mnie jak skała w dobrych i złych chwilach, oraz byciu najlepszym ojcem, jakim mogę być, dla moich pięknych dzieci, które są moją dumą i radością – powiedział.
Starmer podziękował także „wszystkim przyjaciołom i współpracownikom, którzy byli u jego boku przez ostatnie około sześć lat, za ich niezwykłe zaangażowanie, służbę i wsparcie”. – Chcę podziękować znakomitemu personelowi Downing Street 10 oraz wyjątkowej służbie cywilnej naszego kraju, którzy poświęcają swoje życie służbie publicznej – dodał.
Polityk poprosił Krajowy Komitet Wykonawczy Partii Pracy o przedstawienie harmonogramu, zgodnie z którym zgłaszanie kandydatur na stanowisko lidera partii rozpocznie się 9 lipca, a zakończy 16 lipca, przed letnią przerwą parlamentarną.
Czytaj więcej
Nowym brytyjskim premierem ma zostać Andy Burnham. Analitycy spodziewają się, że jego gabinet i plany fiskalne zostaną przetestowane przez rynek ob...
Po rezygnacji Starmera Farage domaga się wyborów
Po tym, jak Keir Starmer poinformował, że ustąpi ze stanowiska premiera i lidera Partii Pracy, lider Reform UK Nigel Farage zażądał przeprowadzenia wyborów parlamentarnych.
„Reform domaga się wyborów i jesteśmy gotowi wprowadzić radykalną zmianę. Jeśli Partia Pracy myśli, że może po prostu wepchnąć kolejnego zawodowego polityka do Downing Street 10, to bardzo się myli” – zaznaczył we wpisie opublikowanym w serwisie X.
Partia Pracy ogłosiła tymczasem, że „wkrótce uzgodni” harmonogram wyborów nowego lidera ugrupowania. - Po dzisiejszym oświadczeniu premiera, że zamierza zrezygnować z funkcji lidera Partii Pracy, organ kierowniczy Partii Pracy, Krajowy Komitet Wykonawczy, wkrótce uzgodni harmonogram wyboru kolejnego lidera Partii Pracy - powiedział rzecznik labourzystów. Dodał także, że „dalsze szczegóły dotyczące wyboru lidera zostaną przekazane w odpowiednim czasie”.
Andy Burnham: Zamierzam zgłosić swoją kandydaturę
Do rezygnacji Starmera odniósł się w mediach społecznościowych także burmistrz Manchesteru Andy Burnham – najpopularniejszy obecnie polityk Partii Pracy, nazywany „królem Północy”. Wymienia się go jako najbardziej prawdopodobnego następcę ustępującego szefa brytyjskiego rządu.
„Keir oddał naszemu krajowi ogromną przysługę i chcę mu podziękować za przywództwo oraz zaangażowanie w tak trudnym okresie. Jego decyzja oznacza początek okresu przejściowego i ważne jest, aby proces ten został przeprowadzony w sposób uporządkowany i odpowiedzialny. Zamierzam zgłosić swoją kandydaturę w ramach tego procesu” – poinformował.
Jak zaznaczył Burnham, „kraj oczekuje stabilności, powagi i dalszego skupienia na sprawach, które mają największe znaczenie — i właśnie to otrzyma”. „Idąc naprzód, naszym priorytetem musi być wspólna praca nad tym, by przywrócić kraj do miejsca, w którym wszyscy chcemy go widzieć. Ludzie chcą widzieć postęp w zakresie wzrostu gospodarczego, kosztów życia, usług publicznych, mieszkalnictwa oraz szans dla kolejnego pokolenia. Zmiany polityczne nigdy nie powinny odciągać uwagi od odpowiedzialności za poprawę życia ludzi” – wskazał. „Ruch Partii Pracy zawsze był najsilniejszy wtedy, gdy patrzył w przyszłość z pewnością siebie i jasno określonym celem. To właśnie będziemy teraz robić i dopilnujemy, aby ten okres przejściowy stał się pozytywnym procesem odnowy dla naszej partii i naszego kraju” – dodał.
Wes Streeting, były minister zdrowia, który miał stanąć do walki z Burnhamem – wcześniej bowiem deklarował chęć przejęcia władzy w Partii Pracy – przekazał we wpisie opublikowanym w serwisie X, że dotychczasowy burmistrz Menchesteru ma jego poparcie. Polityk podkreślił, że w ostatnich dniach wielokrotnie rozmawiał z Burnhamem oraz że liczy na to, iż jego pomysły zostaną wzięte pod uwagę. W zamieszczonym w mediach społecznościowych oświadczeniu zaznaczono jednak, że nie zawarto żadnego „układu”.
Keir Starmer odchodzi po klęsce Partii Pracy w wyborach lokalnych
Dymisję brytyjskiego premiera zapowiedział dzień wcześniej prezydent USA Donald Trump.
„Starmer zrezygnuje ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii. Zawiódł poważnie w dwóch ważnych tematach – imigracji i energetyki (uwolnijcie ropę na Morzu Północnym!) Dobrze mu życzę” – napisał Trump.
Presja w sprawie ustąpienia Starmera ze stanowiska narastała od czasu wstydliwej porażki rządzącej Wielką Brytanią Partii Pracy w wyborach lokalnych z 7 maja, w których labourzyści stracili 1 496 mandatów radnych, a także po raz pierwszy w historii walijskiego parlamentu nie zdobyli w nim większości oraz uzyskali najgorszy w historii wynik w wyborach do szkockiego parlamentu. Wielkim zwycięzcą wyborów lokalnych okazała się partia Reform UK Nigela Farage'a, która obecnie prowadzi w sondażach w Wielkiej Brytanii, ale dobry wynik uzyskali też Zieloni, którzy docierają do tradycyjnych wyborców Partii Pracy.
Czytaj więcej
Wielka Brytania może mieć siódmego premiera w ciągu zaledwie dziesięciu lat. Z Londynu napływają doniesienia o ustąpieniu Keira Starmera ze stanowi...
Zaledwie dwa lata temu Starmer poprowadził Partię Pracy do zdecydowanego zwycięstwa w wyborach parlamentarnych – labourzyści uzyskali w nich najlepszy od 1997 r. wynik. Obecnie jednak brytyjski premier jest jednym z najmniej popularnych urzędujących brytyjskich szefów rządów.
Partia Pracy przegrywa z Reform UK Nigela Farage'a
Z sondażu preferencji partyjnych przeprowadzonego 14-15 czerwca przez YouGov wynika, że największym poparciem cieszy się na Wyspach Reform UK Farage'a (24 proc.), Partia Pracy i Partia Konserwatywna mogą liczyć na 19 proc. głosów, a Zieloni – na 15 proc. 13 proc. uzyskują w sondażu Liberalni Demokraci.
„Król Północy” może zostać nowym premierem Wielkiej Brytanii
Po klęsce w wyborach z 7 maja z rządu Starmera odeszło wielu członków, którzy jako powód wskazywali utratę zaufania do szefa rządu i wiary w jego przywództwo. Rząd opuścili m.in. minister zdrowia Wes Streeting i minister obrony John Healey.
Streeting był postrzegany jako jeden z potencjalnych następców Starmera, ale największą szansę na zostanie nowym liderem Partii Pracy i, co za tym idzie, premierem Wielkiej Brytanii ma Andy Burnham, który w ubiegłym tygodniu wygrał wybory uzupełniające do Izby Gmin w okręgu Makerfield w północno-wschodniej Anglii, po tym, jak mandat zwolnił tam Josh Simons. Nazywany „królem Północy” Burnham jest obecnie najpopularniejszym politykiem Partii Pracy.
BBC spekulowało wcześniej, że rosnąca liczba polityków Partii Pracy uważa, iż po rezygnacji Starmera dojdzie do „koronacji” Burnhama, co oznaczałoby sytuację, w której będzie on jedynym kandydatem na nowego lidera Partii Pracy.
Wpływowi przedstawiciele obozu Burnhama twierdzą, że chciałby on przejąć władzę w Partii Pracy w czasie dorocznej konferencji labourzystów zaplanowanej na koniec września. Dałoby mu to więcej czasu na sformowanie nowego rządu.
Andy Burnham przez ostatnich dziewięć lat był burmistrzem Manchesteru. Wcześniej w latach 2001-2017 zasiadał w parlamencie. Dwukrotnie ubiegał się o stanowisko przewodniczącego Partii Pracy – w 2010 i 2015 r. za każdym razem bez powodzenia.