- Musimy przezwyciężać różnice między nami, ponieważ będziemy potrzebowali naszego sojuszu nawet bardziej (niż dotychczas) w przyszłości. Mierzymy się z bezprecedensowymi wyzwaniami - wyzwaniami, z którymi żaden naród nie poradzi sobie sam - mówił Stoltenberg.

Sekretarz generalny NATO wezwał Rosję do powrotu do wypełniania postanowień traktatu INF („Układ o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu”) podkreślając, że "czas się kończy". USA zawiesiły stosowanie traktatu na początku tego roku co pociągnęło zawieszenie jego stosowania również przez Rosję i rozpoczęło bieg czasu wypowiedzenia umowy. USA zarzucają Rosji, że ta nie przestrzega postanowień traktatu. 

Czytaj także:

70 lat Sojuszu: Donald Trump kocha NATO

- NATO nie ma intencji rozmieszczania naziemnych rakiet z głowicami atomowymi w Europie - zapewnił Stoltenberg w przemówieniu wygłaszanym w Kongresie z okazji 70. rocznicy powstania Sojuszu. - Ale NATO zawsze podejmie niezbędne kroki, aby zapewnić wiarygodne i efektywne odstraszanie - dodał.

- NATO było dobre dla Europy, ale było też dobre dla USA - przekonywał sekretarz generalny NATO, który był pierwszym Norwegiem w historii przemawiającym do połączonych izb Kongresu.

- Siła narodu nie jest mierzona tylko wielkością jego gospodarki, albo liczbą żołnierzy, ale również liczbą przyjaciół - mówił Stoltenberg. - A poprzez NATO USA ma więcej przyjaciół i sojuszników niż jakiekolwiek inne mocarstwo. To uczyniło USA krajem silniejszym i bezpieczniejszym - dodał.