- Obecnie USA uważają, że na Sri Lance nadal planowane są akty terrorystyczne - dodała Teplitz.

- Terroryści mogą uderzyć bez ostrzeżenia. Typowymi miejscami (ataków) są duże zgromadzenia, przestrzeń publiczna - podkreśliła.

W Wielką Niedzielę na Sri Lance doszło do serii zamachów na kościoły i luksusowe hotele. W atakach terrorystów-samobójców zginęło 359 osób.

Do zamachów na Sri Lance przyznało się Daesh. Premier kraju ostrzega, że na wolności nadal są posiadający materiały wybuchowe terroryści.

Minister zdrowia Sri Lanki twierdzi, że już 4 kwietnia zagraniczne wywiady alarmowały władze kraju, że na Sri Lance planowany jest atak terrorystyczny. Ostrzeżenia te miały jednak nie dotrzeć ani do prezydenta, ani do premiera.

W związku ze śledztwem ws. zamachów zatrzymano już 58 osób.