Ofertę skorzystania z pomocy wyszkolonych psich terapeutów złożyła organizacja charytatywna działająca przy Kościele luterańskim w Dallas, w stanie Illinois. Przez cały tydzień trzy golden retrievery będą służyły pomocą zszokowanym mieszkańcom Bostonu. Do miasta płyną jeszcze dwa psy, które od grudnia przebywały z osieroconymi rodzicami ofiar strzelaniny w Newton.
- Ludzie traktują psy jak futrzanych doradców - mówi Tim Hetzner, prezes organizacji charytatywnej. - Kontakt z psem przynosi im ulgę, to szansa, żeby otrząsnęli się z tego koszmarnego przeżycia.
Psy zostaną w Bostonie co najmniej do niedzieli, a nawet dłużej, jeśli będzie taka potrzeba.
- Mam nadzieję, że efekt tej terapii będzie taki sam jak w Newton - mówi Hetzner. - Psy pomagają pozbyć się negatywnych emocji, przynoszą uspokojenie.
Psy będą przebywać w Bostonie w siedzibie Kościoła luterańskiego, kilka przecznic od miejsc poniedziałkowych eksplozji. Opiekunowie zamierzają odwiedzić z psami szpitale, gdzie leczonych jest ponad sto poszkodowanych w wybuchach osób.
Psi terapeuci wykorzystywani są w sytuacjach wyjątkowo stresujących. Każda z organizacji stosuje tę terapię przez 8 miesięcy w roku. Osoby, które zetkną się z psami podczas dogoterapii, mogą podtrzymać kontakt z ich opiekunami na Facebooku i Twitterze, gdyż każdy pies ma swoje konto na tych portalach społecznościowych.
Organizacja charytatywna Kościoła luterańskiego rozpoczęła tę działalność w 2008 roku, po strzelaninie w Northern Illinois University, kiedy z rąk zamachowca zginęło pięć osób. Na początku tylko kilka psów brało udział w terapii. Obecnie grupa psich terapeutów składa się z 67 zwierząt z siedmiu stanów USA.
Psy, które pomagały w Newton, będą dziś wspierać mieszkańców Bostonu
