Dziś o 13.00 na Placu Czerwonym pojawił się Piotr Pawlenski, artysta z Petersburga, znany z występowania w obronie uwięzionych członkiń zespołu Pussy Riot. Poprzednio zaszywał sobie usta. Teraz poszedł jeszcze dalej - goły usiadł na ziemi i przybił worek mosznowy gwoździem do kostki brukowej.

Wydarzenie nagłośnił dziennikarz portalu Grani.ru, który napisał, że akcja protestu trwała półtorej godziny. O 14.30 Pawlenskiego przykrytego przez policjantów prześcieradłem zabrało pogotowie do szpitala miejskiego, skąd po udzieleniu pomocy - policja zamierzała go zabrać na komisariat.

Dziś policja i inne organy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych mają w Rosji swoje święto. Data protestu jest nieprzypadkowa.

Pawlenski, jak pisze inny portal Gazeta.ru, uważa, że „Nagi artysta patrzący na swoje przybite do kremlowskiego chodnika jaja” to metafora apatii i politycznej obojętności rosyjskiego społeczeństwa.

Grani.ru

zamieściła filmik z akcji. 

Gazeta.ru

pokazała zdjęcie artysty na kremlowskim bruku, po lekkiej ingerencji, na Facebooku.