Reklama

Zachód oskarża Rosję, ale chce rozmów

Przywódcy i dyplomaci zachodni prawie jednogłośnie oskarżają Moskwę o próbę zdestabilizowania sytuacji na Ukrainie. Rosjanie odpowiadają, że to wszystko wina Zachodu. Ale wszyscy godzą się na rozmowy.
John Kerry

John Kerry

Foto: AFP

W czasie telefonicznej rozmowy sekretarz stanu USA John Kerry powiedział rosyjskiemu ministrowi spraw zagranicznych Siergiejowi Ławrowowi, że za „wszelkie dalsze próby destabilizacji Ukrainy Rosja będzie musiała zapłacić jeszcze więcej (niż obecnie)". Jednocześnie wezwał Rosję, by „publicznie odcięła się od działalności separatystów, sabotażystów i prowokatorów".

Amerykanie nie mają bowiem wątpliwości, że rozruchy we wschodnioukraińskich miastach są inspirowane przez Moskwę. „Niektórym z tych protestujących płacą i nie są oni miejscowymi mieszkańcami" – powiedziała na konferencji rzeczniczka Departamentu Stanu Jen Psaki. Ale na pytanie, co USA zrobią, jeśli dojdzie do rosyjskiej inwazji, odpowiedziała: „Naszym celem jest kontynuowanie poszukiwań rozwiązań na drodze dyplomatycznej, nawet jeśli zostaną podjęte kroki budzące zaniepokojenie".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama