Reklama

Irak. Obama gotowy do ataku

Prezydent USA powiedział, że do działań w Iraku nie potrzebuje zgody Kongresu. Może to być zapowiedź nalotów na dżihadystów, którzy odnoszą sukcesy militarne.
Prezydent USA Barack Obama

Prezydent USA Barack Obama

Foto: AFP

W środę Barack Obama powiedział, że do działań w Iraku nie potrzebuje zgody Kongresu. A w czwartek dodał, że Ameryka jest gotowa do precyzyjnych punktowych ataków na fundamentalistów islamskich. Wykluczył jednak powrót amerykańskich wojsk lądowych.

– W ostatni weekend prawdopodobieństwo amerykańskiej interwencji oceniałem na 20 proc. Wtedy Obama stawiał jeszcze na dyplomację, na przekonanie premiera, szyity, do współpracy z sunnitami. W środę wzrosło do 50 procent. Coraz silniejsze były naciski, by coś zrobił. A teraz wynosi już 60–70 proc., bo dżihadyści są blisko Bagdadu i blisko największej rafinerii – mówił wczoraj „Rz" Willem Post, ekspert ds. amerykańskich z Holenderskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Clingendael. Jego zdaniem amerykański prezydent jest bardzo pragmatyczny i podejmie decyzję o ewentualnym ataku na podstawie aktualnych danych wywiadowczych, z godziny na godzinę.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama