Rozmawiać mieli m.in. dowódca separatystów z Gorłowki Igor Bezler z rosyjskim pułkownikiem Andrijem Geraninem oraz dwóch bojowników przedstawiających się jako „Major" i „Grek".
Jak przyznał na konferencji prasowej Andrij Deszczyca, szef Ukraińskiej SBU, Służba przechwyciła rozmowę dwóch funkcjonariuszy rosyjskiego GRU, którzy rozmawiali na temat katastrofy malezyjskiego boeinga. Pierwszy z mężczyzn to oficer GRU przysłany na Ukrainę z Rosji. Drugi - to pułkownik.
Bezler:
Dopiero co zestrzelili samolot, grupa „Miniora", spadł za Jenakiewem.
Geranin:
Gdzie piloci?
Bezler:
Dopiero co pojechaliśmy ich szukać i fotografować koło samolotu.
Geranin:
Ile minut temu?
Bezler:
30 min temu, około.
Kolejna część transkrypcji to rozmowa "Majora" i "Greka".
Grek:
Tak, major?
Major:
„Czernuchinowcy właśnie samolot strącili. Kozacy, którzy stoją koło Czernuchina na posterunku drogowym. Samolot się rozleciał w powietrzu w rejonie kopalni w Piotropawłowsku. Znaleźliśmy pierwsze dwieście (ofiar - red.).
Grek:
co tam u was?
Major:
Mówiąc krótko - stuprocentowo samolot cywilny.
Grek:
Jest tam dużo ludzi?
Major:
Po prostu piz...c. Szczątki tam powpadały na podwórka.
Grek: Jaki to samolot?
Major:
Jeszcze nie wiem. Nie widziałem głównego wraku. Szukam ciał. Są części samolotu, siedzenia, ciała.
Major:
Jest broń?
Grek:
Absolutnie nie. Tylko cywilne rzeczy, produkty toaletowe, ręczniki.
Major:
Są dokumenty?
Grek:
Tak. Indonezyjskich studentów z Uniwersytetu Thompsona.