Reklama

"Premier" DRL: Jest z nami 4 tysiące rosyjskich ochotników

Nowy przywódca tzw. Donieckiej Republiki Ludowej przyznał, że po stronie separatystów walczy "3-4 tysięcy Rosjan"

Publikacja: 28.08.2014 11:16

Aleksandr Borodaj, były premier samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej i jego następca, Aleksandr

Aleksandr Borodaj, były premier samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej i jego następca, Aleksandr Zacharczenko

Foto: AFP

- Wielu ludzi pyta, jak to było możliwe, że armia DRL zdołała przekształcić się z rozproszonych oddziałów partyzanckich w organizację potrafiącą stawić bój ukraińskim żołnierzom. Nigdy nie kryliśmy, że wielu Rosjan walczy w naszych szeregach. Bez ich pomocy bylibyśmy w bardzo trudnej sytuacji i byłoby nam dużo cieżej walczyć - powiedział przywódca separatystów Aleksandr Zacharczenko na antenie telewizji Rossija-24.

- Wielu z nich opuściło republikę, ale większość tu została - dodał.

Zacharczenko wyjaśnił, że Rosjanie walczący u boku separatystów to "ochotnicy", choć jest wśród nich wielu emerytowanych żołnierzy rosyjskiej armii.

- Czynni rosyjscy żołnierze również walczą w naszych szeregach, bo wybrali walczyć za naszą wolność zamiast urlopów. To charakterystyczne dla Rosjan - chwalił swoich bojowników premier separatystów, wspominając że podobny proceder miał miejsce podczas wojen na Bałkanach, gdzie po stronie Serbii również walczyło wielu Rosjan.

Zacharczenko przyznał jednocześnie, że wśród ochotników jest wielu zabitych i rannych.

Reklama
Reklama
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama