Tak wynika z analizy zdjęć satelitarnych, którą przeprowadzili dziennikarze śledczy z grupy Bellingcat (mającej już sporo osiągnięć w ujawnianiu prawdy o wojnach, m.in. w Syrii, ale także na Ukrainie). Raport Bellingcata przedstawia dziś portal najważniejszego niemieckiego tygodnika "Der Spiegel".
Przebadane zdjęcia satelitarne to podstawa rosyjskiej wersji wydarzeń z 17 lipca 2014 roku. Wtedy nad Donbasem został zestrzelony samolot pasażerski linii Malaysian Airlines (lot MH17 z Amsterdamu do Kuala Lumpur) z 298 osobami na pokładzie. Wśród ofiar było 192 Holendrów, 43 Malezyjczyków, 27 Australijczyków, 9 Brytyjczyków i 4 Niemców.
Zestrzelenie malezyjskiego boeinga to kluczowe dla opinii Zachodu wydarzenie z wojny na Ukrainie i rosyjskiej odpowiedzialności za konflikt. Z tego powodu UE zdecydowała się na sankcje gospodarcze wobec Moskwy.
Cztery dni po katastrofie rosyjskie ministerstwo obrony przedstawiło zdjęcia satelitarne, które miały zrzucić odpowiedzialność na Ukraińców. Miały sugerować, że w momencie zestrzelenia samolotu pasażerskiego w okolicy znajdowały się oddziały ukraińskie wyposażone w system rakietowy Buk (system kierowanych rakiet ziemia-powietrze, przeznaczony do niszczenia celów takich jak samoloty, o zasięgu do 30 km).
Fotografie satelitarne przedstawione przez ministerstwo obrony Rosji zostały zmanipulowane - orzekła grupa Bellingcat po dokładnym sprawdzeniu dwóch z nich.
Po pierwsze Rosjanie zmienili datę wykonania zdjęć. Na jednym widnieje 17 lipca 2014 roku, godz. 11.32 (czyli kilka godzin przed zestrzeleniem). Ale po porównaniu z innymi zdjęciami satelitarnymi okazało się, że musiało ono być wykonane między 30 maja a 19 czerwca, czyli co najmniej parę tygodni przed katastrofa.
Widać to po roślinach - są na innym etapie wegetacji. I po innym ukształtowaniu terenu. A także po wielkości wycieku (prawdopodobnie ropy) z pojazdu widocznego na zdjęciu.
Po drugie Rosjanie "z najwyższym prawdopodobieństwem" przerabiali zdjęcia na Photoshopie. Dodawali chmury po to, by ukryć szczegóły, które pozwoliłyby bez trudu dokonać porównań z innymi fotografiami i ujawnić fałszerstwo.