Do 5 marca 2026 r. Ukraińcy ze statusem UKR korzystali z leczenia w Polsce na podstawie tzw. specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Po tym terminie została ona wygaszona przez nowe przepisy. W związku z tym pojawił się problem z dostępem do świadczeń finansowanych z NFZ. Czy sygnalizowano Związkowi ten problem?
To ograniczenie nie dotyczy osób, które legalnie pracują i mają ciągłość pracy. One mają możliwość korzystania z usług medycznych w oparciu o to, że są płatnikami składek odprowadzanych do ZUS. Natomiast te osoby, które nie płaciły składek w oparciu o specustawę i przebywały w Polsce w oparciu o status UKR i na przykład opiekowały się dziećmi, korzystały z tego wsparcia.
Szef Związku Ukraińców w Polsce: Osoby słabsze, wielodzietne, inwalidzi potrzebują rozwiązania prawnego, które pozwoli włączyć się do systemu ubezpieczenia społecznego
Mówimy głównie o matkach z dziećmi i osobach starszych.
Tak. Zatem mamy do czynienia z grupą o dosyć specyficznej wrażliwości humanitarnej. To nie są osoby, które się uchylały od pracy czy obowiązku płacenia składek. W tej chwili obowiązujące w Polsce regulacje prawne na temat ubezpieczeń dobrowolnych nakładają na osoby, które chciałyby się dodatkowo ubezpieczyć, obowiązek zapłacenia składek wstecz (chodzi o konieczność wniesienia jednorazowej opłaty w wysokości ok. 17 tys. złotych - red.). Z sygnałów, które do nas docierają, wynika że te osoby nie mają fizycznie takiej możliwości, bo nie mają środków finansowych, żeby to zrobić.
Czytaj więcej
Obywatele Ukrainy, którzy po wygaszeniu tzw. specustawy chcą skorzystać z dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce, muszą uiścić dodatkową o...
NFZ żąda od takich osób nawet kilkunastu tysięcy złotych zaległej składki.
Tak. Ten problem nie dotyczy osób, które pracowały na przykład zdalnie albo w korporacjach i mogą sobie pozwolić na taki krok, bo mają źródła utrzymania. Część z nich ubezpiecza się prywatnie. Natomiast osoby o szczególnej wrażliwości humanitarnej, a więc słabsze, wielodzietne, czasami inwalidzi potrzebują rozwiązania prawnego, które pozwoliłyby im włączyć się do systemu ubezpieczenia społecznego bez obowiązku opłacania składek wstecz.
Szef Związku Ukraińców w Polsce: Wystąpiliśmy do Ministerstwa Rodziny, KPRM oraz MSWiA. Nie mamy odpowiedzi
Czy Związek rozmawiał na ten temat np. z Ministerstwem Zdrowia, albo Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej?
Organizacje społeczne działające w Polsce, które zajmują się wsparciem dla ukraińskich uchodźców, po wprowadzeniu ustawy, która wygasza te przepisy, zwracały się z postulatem o uważne przejrzenie tych rozwiązań. Widzimy bowiem, że grupa uchodźców została pokrzywdzona w okrutny sposób i straciła możliwość korzystania z opieki medycznej. Ale zaznaczam, że chodzi o to, żeby umożliwić osobom, które chcą, możliwość ubezpieczenia się w ZUS-ie, bez konieczności regulowania wstecznych składek. Takie wystąpienia zostały wysłane m.in. do Ministerstwa Rodziny, KPRM oraz MSWiA. Na razie nie mamy żadnej odpowiedzi. Nie mamy nawet sygnału, chęci, woli rozpoczęcia dialogu na temat rozwiązania tego bardzo trudnego, bolesnego i trochę kompromitującego Polskę problemu. Organizacje społeczne nie są w stanie znaleźć środków, aby tym osobom pomóc.
Jak pan szacuje, jaka może być skala tego problemu społecznego?
Nie jest ona duża. W tej chwili w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania jest kilkanaście tysięcy uchodźców, ale zjawisko to dotyczy tylko części z nich. Dla nas istotne jest to, aby ze strony polskich władz pojawiła się wola znalezienia rozwiązania. Dzisiaj tego nie widzimy.