Linie lotnicze SAS ujawniły dziś, że to głównie ubiegłoroczne wydarzenia z pijanymi pasażerami, które sprawiły załogom samolotów znaczne problemy, wpłynęły na podjęcie tej decyzji. Ogłaszając tę decyzję, władze SAS nie chciały jednak mówić o konkretnych przypadkach zajść z pijanymi pasażerami.

Wprowadzone ograniczenie dotyczy każdego rodzaju alkoholu podawanego na pokładzie, a więc piwa, wina i mocnych trunków.

Jak tłumaczą władze SAS, ograniczenia te dotyczą lotów europejskich i nie są sztywnymi zasadami, a jedynie wytycznymi. Kapitan samolotu może od nich odstąpić, ale może również odmówić podania kłopotliwemu pasażerowi alkoholu.

Wytyczne dotyczą zarówno klientów z biletami SAS Plus, czyli z opłaconym wyżywieniem na pokładzie, jak i z biletami SAS Go, które wymagają uiszczenia dodatkowych opłat.

Obsługa samolotów SAS będzie miała prawo odmówić wejścia na pokład pasażerowi, który jest pijany.

-Zbyt duża ilość wypitego alkoholu może się okazać problemem, gdy w grę w chodzi zapewnienie bezpieczeństwa. Poza tym chcemy, by wszyscy nasi pasażerowie czuli się komfortowo, oraz by nic nie zakłócało ich spokoju - powiedziała rzeczniczka linii Malin Selander.

Linie lotnicze SAS są wspólną własnością duńsko-szwedzko-norweskiego konsorcjum i największym przewoźnikiem w regionie. W latach 2013-2014 przewiozły ponad 28 milionów pasażerów.

Mimo ostrej konkurencji ze strony tanich linii lotniczych, SAS uruchomiły w styczniu tego roku bezpośrednie loty do 9 popularnych miejscowości turystycznych w Europie. Są to loty Kopenhaga-Edynburg i Ankara, Szkokholm- Ankara, Budapeszt i Faro, Oslo-Salzburg, Göteborg-Alanya, Dublin i Bergen.