„Dzisiaj, gdy cały świat poszukuje nowych dróg rozwoju, nasz kraj cofa się do archaicznego sposobu rządzenia, a cała władza koncentruje się w rękach jednego człowieka" – pisze w oświadczeniu rosyjski Kongres Inteligencji, który po aneksji Krymu skupił wokół siebie niezależnych historyków, działaczy społecznych, polityków, obrońców praw człowieka oraz aktorów i piosenkarzy.
W czwartek członkowie Kongresu zbiorą się w Moskwie, by po raz kolejny zająć się odradzającym się w Rosji stalinizmem. „Jesteśmy zaniepokojeni działaniami rosyjskich władz, które próbują reaktywować w Rosji kult Stalina" – alarmują.