Wizytę zapowiedział szef komisji ds. zagranicznych Izby Reprezentantów Zgromadzenia Narodowego Republiki Białoruś Walery Woroniecki. Na czele białoruskiej delegacji ma stanąć wiceprzewodniczący niższej izby parlamentu Bolesław Pirsztuk.
- Celem tej wizyty jest nawiązanie międzyparlamentarnych kontaktów z polskimi kolegami. Jest to pierwsza tego typu wizyta parlamentarna w Polsce w ciągu ostatnich wielu lat – powiedział Woroniecki, cytowany przez białoruską redakcję rosyjskiej agencji Sputnik.
Jak twierdzi w Warszawie białoruscy deputowani spotkają się z prezydium Sejmu, przedstawicielami władz RP oraz polskimi przedsiębiorcami. Co ciekawie, według Woronieckiego, w Warszawie odbędzie się spotkanie z przedstawicielami „diaspory polskiej".
Szefowa nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys w rozmowie z „Rz" powiedziała, że nic na ten temat nie wie. Z kolei przewodniczący rządowego ZPB Mieczysław Łysy również powiedział „Rz", że nie dostał zaproszenia do Warszawy. - Możliwe, że deputowany białoruskiego parlamentu przejęzyczył się i chodziło mu o przedstawicieli białoruskiej diaspory – mówi Borys.
We wrześniu 2016 roku na Białorusi odbyły się wybory parlamentarne. Po raz pierwszy władze w Mińsku wpuściły do parlamentu dwóch przedstawicieli białoruskiej opozycji. Według raportu OBWE wybory te, podobno jak wszystkie poprzednie, nie odpowiadały standardom „demokratycznych i wolnych wyborów".