Wśród zdjęć przedstawionych przez amerykański Departament Obrony jest ziarniste, czarno-białe zdjęcie amerykańskich żołnierzy zbliżających się do otoczonej murem posiadłości w północno-zachodniej Syrii, gdzie Bagdadi się ukrywał.
Pentagon opublikował też nagrania ataków z powietrza na grupę bojowników, którzy otworzyli ogień do amerykańskich śmigłowców, które przewiozły amerykańskich komandosów na miejsce ataku na posiadłość Bagdadiego w prowincji Idlib.
Opublikowano również zdjęcia samej posiadłości.
Generał Kenneth McKenzie, stojący na czele Centralnego Dowództwa Sił Zbrojnych USA (CENTCOM) poinformował, że w czasie akcji zginęło dwoje dzieci - a nie, jak mówił wcześniej prezydent Donald Trump troje. Dzieci zginęły, gdy Bagdadi osaczony w tunelu wysadził się w powietrze detonując materiały wybuchowe noszone w tzw. pasie szahida.
Generał dodał, że dzieci miały najprawdopodobniej mniej niż 12 lat.
Na pytanie o słowa Trumpa, który twierdził, że Bagdadi uciekł do tunelu "płacząc i skomląc", gen. McKenzie odparł, że może powiedzieć iż Bagdadi "wczołgał się do dziury z dwojgiem małych dzieci i wysadził się w powietrze podczas gdy jego ludzie zostali na zewnątrz".
Dowódca CENTCOM-u dodał, że oprócz Bagdadiego i dwójki dzieci w czasie akcji na terenie posiadłości zginęły cztery kobiety i jeden mężczyzna.
Gen. McKenzie dodał, że kobiety zachowywały się w "zagrażający (życiu żołnierzy USA - red.) sposób" i miały na sobie pasy szahida.
W czasie akcji zabito też nieokreśloną liczbę bojowników, którzy otworzyli ogień do śmigłowców USA.
Gen. McKenzie nie chciał ujawnić żadnych szczegółów dotyczących dwóch osób zatrzymanych w czasie akcji. Stwierdził jedynie, że komandosi zabezpieczyli "znaczącą liczbę sprzętu elektronicznego i dokumentów" na terenie posiadłości Bagdadiego.
Szczątki Bagdadiego zidentyfikowano na podstawie analizy porównawczej DNA. Próbkę DNA Bagdadiego posiadano od 2004 roku, czyli od czasu, gdy trafił on do więzienia w Iraku.
Gen. McKenzie stwierdził też, że pomimo śmierci Bagdadiego Daesh pozostaje "groźną" organizacją.
- Nie mamy żadnych złudzeń, że zniknie, ponieważ zabiliśmy Bagdadiego - dodał.