Edyta Tamošiunaite jest pierwszą kobietą na stanowisku zastępcy mera Wilna. - W tajnym środowym głosowaniu dostała aż 42 z 48 oddanych głosów - podkreśla w rozmowie z "Rzeczpospolitą" radny polskiej partii Artur Ludkowski, który przed dekadą sam był wicemerem.
W jego czasach (2008-2009) AWPL była jednak oficjalnym członkiem rządzącej Wilnem koalicji. - Teraz jesteśmy jako konstruktywna opozycja. Nie pierwszy raz zresztą, podobnie było w 2011 roku, wtedy też mieliśmy mera: Jarosława Kamińskiego - dodaje Artur Ludkowski.
Zanim Edyta Tamošiunait? uzyskała tak duże poparcie radnych, ze stanowiskiem wicemera pożegnał się konserwatysta Valdasa Benkunskasa, bo jego ugrupowanie zerwało z mającymi najwięcej radnych liberałami mera Remigijusa Šimašiusa.
Teraz oficjalnie stolicą Litwy rządzą liberałowie (15 radnych), socjaldemokraci (4) i populiści z partii Prawo i Porządek (3). Ale do większości 26 mandatów w 51-osobowej radzie sporo im brakuje. Niezbędna jest polska partia (10 radnych), na razie w roli "konstruktywnej opozycji" Do następnych wyborów, które są za półtora roku, coś może się jednak zmienić.
Oprócz Edyty Tamošiunait? mer Šimašius ma jeszcze dwóch zastępców, w tym jednego ze swojej partii, drugi to przewodniczący Partii Socjaldemokratycznej Gintautas Paluckas.
Wiele wskazuje na to, że w roli konstruktywnej opozycji polska partia wystąpi też w rządzie Litwy, który po buncie części socjaldemokratów stracił większość w Sejmie.
Nowa wicemer od dawna związana z edukacja. Była wiceministrem oświaty kilka lat temu, gdy AWPL była oficjalnie w litewskim rządzie. Wcześniej pracowała w polskich szkołach pod Wilnem, w jednej uczyła litewskiego,a w drugiej, w Rudominie, była dyrektorem.