- Jeśli ktoś reprezentuje sobą kulturę - jest ściągany w dół (przez innych) - stwierdził Depardieu w rozmowie z "Le Figaro".

- Imigranci to nasza jedyna szansa: oczywiście w przyszłości, kiedy ci ludzie zintegrują się (z europejskimi społeczeństwami) - stwierdził 68-letni aktor, który zrzekł się obywatelstwa francuskiego.

- To wczorajsze mniejszości, które dziś stają się większością - stwierdził również Depardieu.

Aktor podkreślił też, że nie jest prawdą iż zrzekł się obywatelstwa ze względu na wysokie podatki we Francji.

- Nie opuściłem Francji przez podatki. Tym czego nie mogłem znieść i tym co sprawiło, że to państwo zaczęło mnie nudzić było obserwowanie Francuzów, którzy są śmiertelnie smutni - powiedział Depardieu.

- Francja jest piękna, ale jej mieszkańcy się zagubili. Kiedy jestem we Francji, nie wychodzę z domu: nie chcę widzieć tej katastrofy - wyjaśnił.