Niewykluczone, że kobieta będzie walczyła o swoje prawa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, po tym jak Rada Stanu, najwyższy organ sądowniczy w Holandii orzekł, że wyznawany przez nią pastafarianizm nie jest religią.
W Holandii obywatele tego kraju mają prawo mieć częściowo zakrytą twarz na zdjęciach umieszczanych w dokumentach z przyczyn religijnych. Sądy rozpatrujące sprawę de Wilde przekonują jednak, że Kościół Latającego Potwora Spaghetti nie jest prawdziwą religią.
"W tym przypadku mamy do czynienia z sytuacją, że durszlak jest uważany za święty przedmiot dla pastafarian, noszony na cześć Latającego Potwora Spaghetti, ale nie ma obowiązku, by to robić. W rzeczywistości pastafarianizm nie nakłada żadnych obowiązków czy ograniczeń (na wiernych)" - czytamy w orzeczeniu holenderskiej Rady Stanu.
"De Wilde powiedziała, że nosi durszlak, ponieważ postrzega to jako obowiązek z własnego wyboru" - zauważyli sędziowie.
- Mogę sobie wyobrazić, że to wszystko jest bardzo dziwne, jeśli w to nie wierzycie. Ale tak samo jest z innymi religiami, w które nie wierzycie - mówiła przed zapadnięciem wyroku De Wilde. - Ludzie chodzą po wodzie, albo sprawiają, że wody mórz się rozstępują. Wierzę, że inne wierzenia są niewiarygodne - dodała De Wilde.
De Wilde walczy o swoje prawo do durszlaka na głowie od 2017 roku przed sądami kolejnych instancji w Holandii. Przekonywała sędziów, że chce nosić durszlak na zdjęciach na podstawie tych samych przepisów, które pozwalają wyznawcom innych religii umieszczać w dokumentach zdjęcia w turbanach czy chustach na głowie. Kolejni sędziowie nie zgadzali się jednak z jej argumentacją.
Pastafarianizm zgodnie jest zaliczany przez religioznawców do parodii religii. Latający Potwór Spaghetti to "bóstwo" opisane po raz pierwszy w 2006 roku przez fizyka Bobby'ego Hendersona.