Każdy muzułmanin, który będzie chciał zakończyć małżeństwo poprzez trzykrotne powiedzenie "talaq" ("jesteś rozwiedziony" w języku arabskim) będzie mógł trafić za kratki.
Dekret w tej sprawie wydał rząd w Indiach.
Muzułmańskie kobiety mówią, że do tej pory do rozwodów dochodziło nawet za pośrednictwem mobilnych aplikacji, takich jak WhatsApp, czy listownie. W takiej sytuacji pozostawały one bez żadnych środków prawnych.
W grudniu projekt w tej sprawie znalazł się w niższej izbie parlamentu, ale został zablokowany w drugiej izbie. Tym razem rząd skierował rozkaz wykonawczy, który do wprowadzenia ustawy wymaga tylko zgody prezydenta.
- Była pilna potrzeba konstytucyjna, aby wprowadzić tę ustawę - powiedział minister sprawiedliwości Indii Ravi Shankar Prasad.
W sierpniu 2017 roku Sąd Najwyższy Indii ogłosił, że "potrójny talaq" jest niezgodny z konstytucją i nakazał rządowi zmianę prawa w tym zakresie.
180-milionowa społeczność muzułmańska w Indiach sprzeciwia się takiemu posunięciu rządu. Ich zdaniem podważy to ich tożsamość religijną i naruszy konstytucję. Krytycy premiera Narendry Modiego uważają, że premier demonizuje muzułmanów, by osiągnąć własne cele polityczne.