18-latek w jednym z wpisów w serwisie Weibo (chiński odpowiednik Twittera) napisał "kochanie mojego kraju jest niemożliwe, nigdy nie pokocham mojego kraju" - głosi oświadczenie Wydziału Propagandy Komunistycznej Partii Chin.
W innych wpisach nastolatek miał używać "skrajnie błędnych sformułowań", które obrażały kraj i miały "ekstremalnie zły wpływ" na innych.
W efekcie 18-latek został usunięty z uczelni zaledwie dwa tygodnie po przyjęciu na nią.
Historia Wanga wywołała debatę na ten temat w chińskich mediach społecznościowych. Internauci podzielili się na dwa, niemal równe obozy - jeden poparł decyzję uczelni, drugi się jej sprzeciwił.
"Jeśli ktoś może zostać ukarany za bycie niepatriotycznym, czy to znaczy, że ludzie są zmuszeni do kochania swojego kraju?" - pytał jeden z internautów.
Jak pisze "South Morning Chinese Post" z konta Wanga na Weibo zniknęły wszystkie wpisy.
Sprawa jest przykładem coraz ostrzejszej cenzury w chińskich szkołach i na uczelniach. W sierpniu profesor ekonomii z jednej z uczelni został usunięty z niej za "rozsiewanie politycznie szkodliwych sformułowań". Z kolei w ubiegłym roku Yin Shanshan, wykładowca Centralnej Akademii Dramatu w Pekinie został zwolniony za opisanie patriotycznego filmu "Wolf Warrior 2" mianem "niewartego złamanego centa".