Jak informuje abc7.com, w strzelaninie, która miała miejsce późnym wieczorem w niedzielę, rannych zostało siedem osób.
Gdy w klubie około północy oddanych zostało około dziesięciu strzałów, wybuchła ponika - pisze portal KTLA. Jak poinformowali świadkowie zdarzenia, osoby, które znajdowały się w klubie, chowały się i starały się uciec. - Biegałem za barem i nagle przy wyjściu zebrało się mnóstwo ludzi. Usłyszałem 10 strzałów, po prostu się modliłem - powiedział jeden ze świadków portalowi KTLA.
Do zdarzenia miało dojść w klubie nocnym Sevilla Nightclub w mieście Riverside w Kalifornii - poinformował rzecznik prasowy Departamentu Policji Riverside. Trwała tam impreza z okazji Halloween. Większość rannych trafiła do szpitala. Rzecznik podkreślił jednak, że żadne z obrażeń nie zagrażają życiu rannych.
"Początkowo pojawiły się informacje, które okazały się nieprawdziwe, że jest wiele ofiar strzelaniny. Tak nie było, a detektywi z naszej jednostki próbują obecnie zidentyfikować podejrzanych. Życie żadnego z rannych nie jest zagrożone" - napisał na Twitterze oficer z Departamentu Policji Riverside.
Policja twierdzi, że w klubie mógł być więcej niż jeden napastnik. Nie podano jednak więcej informacji w tej sprawie.
Zaapelowano, aby każdy, kto ma informacje na temat tego incydentu, zgłosił się na policję.