Jak informuje CNN, Federalne Biuro Śledcze (FBI) zdecydowało się na pokazanie portretów stworzonych przez jednego z najgroźniejszych przestępców w USA. Samuel Little, który dzisiaj ma już 78 lat, przyznał że od 1970 do 2005 roku zamordował 90 kobiet.
Czyta także: 30 tys. funtów za pocztówkę seryjnego mordercy
Ponieważ nie wszystkie jego zbrodnie zostały potwierdzone, śledczy uznali, że wykorzystają rysunki, które przestępca tworzy w celi. Samuel Little, który skazany jest na dożywocie, wszystkie portrety rysuje z pamięci.
Okazało się, że niektóre ze szkiców, które stworzył morderca pasowały do otwartych spraw kryminalnych, dotyczących morderstw i zaginięć. Little na niektórych swoich pracach zamieszcza motywy, które pomagają zidentyfikować ofiary - poprawnie odwzorowuje ich kolor skóry, włosów, a nawet oczu. Na rysunkach widnieją także elementy biżuterii noszonej przez ofiary.
Dotąd potwierdzono 40 z 90 przypisywanych Little'owi morderstw. Mężczyzna na swoje ofiary wybierał zawsze kobiety. Najczęściej były to narkomanki i prostytutki.