Magazyn „Time” przyznaje swoje wyróżnienia od 1927 roku. Amerykański tygodnik wybiera zwycięzcę lub zwycięzców, którzy w mijającym roku mieli największy wpływ na wydarzenia na świecie - niekoniecznie dobry. Tegoroczny zwycięzca został ogłoszony w porannym programie „Today” w NBC.
Lista nominowanych do nagrody liczyła 10 pozycji. Znaleźli się na niej:
prezydent USA Donald Trump (wygrał w 2016 roku a był nominowany czwarty raz z rzędu),
Nancy Pelosi - spikerka Izby Reprezentantów, kojarzona z procesem impeachmentu Trumpa,
„Sygnalista” („The Whistleblower”) - który złożył doniesienie o rozmowie Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim
Rudy Giulani - były burmistrz Nowego Jorku, obecnie prawnik Trumpa, związany ze śledztwem ws. impeachmentu (zwycięzca nagrody z 2001 roku, po ataku na World Trade Center),
Xi Jinping - prezydent Chin, stojący za wojną handlową z USA, krytykowany za działania przeciwko protestującym w Hongkongu,
Demonstranci z Hongkongu - protestujący zdominowali nagłówki gazet po miesiącach rozruchów, które pierwotnie wywołał proponowany projekt umowy ekstradycyjnej do Chin,
Megan Rapinoe - amerykańska piłkarka, symbol walki o równouprawnienie kobiet i na rzecz osób LGBT,
Jacinda Ardern - premier Nowej Zelandii, za reakcję po ataku terrorystycznym w Christchurch,
Greta Thunberg - 16-letnia szwedzka aktywistka klimatyczna
Mark Zuckerberg - szef Facebooka, który w ostatnim czasie wzbudza spore kontrowersje w związku z wykorzystaniem danych użytkowników portalu.
Później „Time” skrócił jeszcze listę o połowę - do pięciu pozycji. Znaleźli się na niej: Trump, Pelosi, „Sygnalista” z CIA, Greta Thunberg i demonstranci z Hongkongu.
W zeszłym roku „Time” upamiętnił dziennikarzy, którzy „ryzykują wszystkim, aby opowiedzieć historię naszych czasów”. Wśród wyróżnionych był zamordowany Saudyjczyk Dżamal Chaszodżdżi.