Narastający kryzys demograficzny we Włoszech jest spowodowany spadkiem liczby narodzin i wzrostem średniej długości życia - co jest jednym z powodów dla których gospodarka Włoch znajduje się w stagnacji.

Włoski urząd statystyczny ISTAT podał 11 lutego, że w 2019 roku we Włoszech urodziło się 435 tys. dzieci, o 5 tysięcy mniej niż w 2018 roku, co jest najmniejszą liczbą urodzin zarejestrowaną w historii kraju. Liczba zgonów osiągnęła poziom 647 tysięcy, o 14 tysięcy więcej niż w 2018 roku.

Czytaj także:

Egipt liczy już 100 mln mieszkańców

- To jest problem, który dotyczy samej egzystencji naszego kraju - mówił prezydent Mattarella komentując te dane. 

- Struktura naszego kraju słabnie i musimy zrobić wszystko, by przeciwstawić się temu zjawisku - dodał.

Populacja Włoch liczy obecnie 60,3 mln - o 116 tysięcy mniej niż w 2019 roku. Przyrost naturalny we Włoszech byłby jeszcze niższy, gdyby nie duża liczba narodzin w rodzinach imigranckich - zauważa Reuters.

Populacja Włoch rosła regularnie od czasu II wojny światowej osiągając szczytową wartość - 60,8 mln - w 2015 roku. Od tego czasu zaczęła się zmniejszać.

W ubiegłym roku na każde 100 zgonów przypadało we Włoszech 67 narodzin. Jeszcze 10 lat temu było to 96 narodzin na 100 zgonów.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Jednocześnie rośnie średnia długość życia Włochów, która dla kobiet wynosi 85,3 lat, a dla mężczyzn - 81 lat. Statystyczny mieszkaniec Włoch ma obecnie 45,7 lat.