Jednym z organizatorów marszu była organizacja Nacjonalistyczny Górny Śląsk, wzięli w nim udział także przedstawiciele Obozu Radykalno-Narodowego i kibice GKS Katowice.
"Wszyscy do Katowic, musimy pokazać, że pomimo politycznego zgiełku i histerii ze strony liberalnej lewicy Śląsk twardo stoi przy nacjonalizmie i nic tego nie zmieni" - napisali członkowie NGŚ na Facebooku. Uczestnikom marszu radzili: "Do Katowic ponoć przyjeżdżają wycieczki lewicowych meneli. Pamiętajmy o gościnnym przywitaniu", a kibiców prosili o nieprzychodzenie w barwach klubowych, by "nie generować niepotrzebnych konfliktów".
Marszowi sprzeciwiali się samorządowcy i mieszkańcy miasta, którzy złożyli w ratuszu wniosek o zablokowanie manifestacji.
Jak jednak napisał wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula, organizatorzy marszu spełnili wszystkie wymagane prawem warunki, by miasto musiało wyrazić zgodę.
Sobula zapewnił, że na trasie przemarszu będą urzędnicy miejscy i policja, gotowa do interwencji w przypadku łamania prawa. Wiceprezydent przyznał jednak, że kontrowersyjne hasło "Katowice miastem nacjonalizmu" jest niesprawiedliwe, a uogólniona teza jest dla miasta krzywdząca.
Dlatego ratusz złoży do sądu pozew przeciwko organizatorom o naruszenie dóbr i dobrego imienia Katowic.
Marsz nacjonalistów trwał około godziny, wzięło w nim udział ok. 120 osób. Uczestnicy wznosili okrzyki "Katowice wolne od lewactwa", "Szkoły wolne od zboczeńców", "Młodzi, aktywni, radykalni", "Życie białych ma znaczenie", "Nie zaciskaj pasa, zaciśnij pięść" czy "Życie i śmierć dla narodu".
Niedaleko trasy przemarszu ulokowali się jego przeciwnicy, pod hasłem "Katowice przeciw nienawiści! Mówimy NIE nacjonalizmowi".
Nacjonaliści skomentowali ten fakt następująco: "Liberalne dziewczynki chcą zabronić nam manifestować Nie ma w tym nic dziwnego. Podczas gdy my chcemy Polski wolnej od wpływów obcych ambasad i korporacji, liberalna lewica jest tylko długim ramieniem systemu".
Policja potwierdza, że marsz przebiegł spokojnie, nie doszło do żadnych incydentów z wyjątkiem wulgarnych okrzyków w stronę przeciwników marszu.