Ok. godz. 13:30 czasu lokalnego w pobliżu siedziby zajmującej się tworzeniem gier komputerowych firmy Ubisoft Montreal pojawiły się znaczne siły policyjne. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, zamykając pobliskie ulice. Po ok. godzinie na miejscu pojawił się też wóz SWAT. Po kolejnej godzinie z budynku Ubisoftu wyprowadzona została grupa kilkudziesięciu pracowników.
Pracownik Ubisoftu powiedział kanadyjskiej CTV News, że w notatce służbowej pracownicy zostali wezwani do ukrycia się w miejscach, które można zamknąć, do wyłączenia dzwonków w telefonie i utrzymywania ciszy.
Część pracowników schroniła się na dachu budynku.
Niepotwierdzone doniesienia mówiły, że w Ubisoft Montreal przetrzymywani są zakładnicy.
"Trwa operacja sił policyjnych na rogu Saint-Laurent i St-Viateur. Prosimy o omijanie tej okolicy. Służba Policji Miasta Montreal (SPVM) sprawdza otrzymane informacje" - informowała policja z Montrealu.
Przekazała, że po otrzymaniu wiadomości na numer alarmowy 911 na miejsce wysłani zostali policjanci, którzy przeszukują teren. Jak podkreślono, nie było doniesień o osobach, które odniosły obrażenia.
Tuż przed godz. 22:00 czasu polskiego policja poinformowała, że jak dotąd nie potwierdzono żadnego zagrożenia. "Ewakuujemy budynek" - przekazano.