Poszkodowana w pożarze została także 32-letnia. To nie jedyne ofiary ognia w czasie tych świąt.
Zgłoszenie o pożarze w budynku wielorodzinnym w miejscowości Bojmie gmina Kotuń straż pożarna otrzymała w nocy. Ogień wybuchł w mieszkaniu na poddaszu.
W akcji brało udział kilkanaście jednostek straży pożarnej z Siedlec, oraz z okolicznych OSP. Pomimo szybkiego podjęcia działań ratowniczych, cztery osoby były w ciężkim stanie.
31-letni mężczyzna był reanimowany przez pogotowie, jednak nie udało się go uratować. Śmierć poniosła również dziewięcioletnia dziewczynka.
Do szpitala w stanie ciężkim trafili kobieta oraz drugie dziecko. Jednak sześciolatka także nie udało się uratować. Po kilku godzinach zmarł w szpitalu.
Wszystkie ofiary to jedna rodzina. Ogień wybuchł w budynku, w którym są cztery mieszkania i placówka ochrony zdrowia. W nocy była potrzeba ewakuacja kilkunastu osób.
Na miejscu tragedii trwają oględziny z udziałem policjantów i prokuratora. Inspektor nadzoru budowlanego zdecyduje czy budynek nadaje się do użytku.
To nie jedyny tragiczny pożar w czasie świąt. Wczoraj rano w Puławach palił się budynek gospodarczy. W ogniu zginęła 65-letnia właścicielka budynku.
Na miejscu, z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa zostały przeprowadzone oględziny. Decyzją prokuratora ciało 65-latki zostało przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.
Przyczyna i okoliczności pożaru wyjaśni prokuratorskie śledztwo. Jak podaje lubelska policja wstępne ustalenia wskazują na zaprószenie ognia.
Do innej tragedii doszło wczoraj w bloku przy ulicy Promiennej w Tarnowie. Z płonącego mieszkania na dziewiątym piętrze wyskoczył 36-letni mężczyzna. Zginał na miejscu.
Policja w mieszkaniu znalazła materiały łatwopalne. - Lokal był zamknięty od środka, więc wstępnie wykluczamy udział osób trzecich. Wśród materiałów łatwopalnych znaleźliśmy benzynę, którą się wtryskuje bezpośrednio do zapalniczek. Jedno z pomieszczeń, które zajmował mężczyzna nosi ślady podpalenia – podał Paweł Klimek rzecznik tarnowskiej policji.
Funkcjonariusz dodał, że mężczyzna wyskoczył z okna w momencie, gdy strażacy wyważali drzwi jego mieszkania. Także tę sprawę bada prokuratura.