Reklama
Rozwiń
Reklama

Geje w stolicy, SLD z gejami

Mniejszości seksualne domagały się legalizacji związków partnerskich.

Publikacja: 19.07.2010 01:11

Wśród gadżetów dominowały te w barwach tęczy. Uczestnicy mieli w jej kolorach flagi, parasole czy T-

Wśród gadżetów dominowały te w barwach tęczy. Uczestnicy mieli w jej kolorach flagi, parasole czy T-shirty

Foto: Fotorzepa, Danuta Matloch Danuta Matloch

– W życiu nie widziałam tylu gejów w jednym miejscu – dziwi się starsza pani, która zatrzymała się, by popatrzeć na uczestników parady na warszawskim placu Bankowym.

Tam w sobotę już od rana zbierał się różnokolorowy tłum z tęczowymi flagami, parasolami i T-shirtami otoczony sporą grupką gapiów.

Były głośna muzyka, wuwuzele, flagi, ruchome platformy i transparenty: „Obiecaliście Irlandię, dawajcie związki”, „Pod Grunwaldem też walczyli geje”, „Homoseksualizm nie zmniejszy plonów pszenicy”. Mieczysław Skowroński trzymał tablicę z napisem „Polska jest kolonią Watykanu”.

– Tak właśnie myślę – mówił „Rz”. – Przyszedłem tu bronić interesów wszystkich opcji religijnych.

– Ile ludzi, tyle motywacji, by tu przyjść, choć głównym postulatem jest wprowadzenie związków partnerskich – twierdzi Adam Fotek, który przyjechał z Krakowa. – Jestem tu, bo niemal codziennie na moim osiedlu krzyczą za mną „pedał” – wyznaje i uważa, że to się musi w Polsce zmienić. – Szansa jest. I tak przechodzimy szybki kurs demokracji. Dziesięć lat temu tak dużej parady w Polsce by nie było – zaznacza.

Reklama
Reklama

[srodtytul]SLD z platformy[/srodtytul]

Choć organizatorzy spodziewali się 20 tys. uczestników, to według szacunków policji w sobotniej EuroPride wzięło udział ok. 8 tys. osób. Przybyły z różnych krajów, bo to impreza odbywająca się co roku w innym mieście Europy.

Pojawiła się m.in. jedna z najbardziej znanych polskim widzom par gejowskich – Brendan Fay i Thomas Moulton z Nowego Jorku. To zdjęcia z ich ślubu wykorzystał w swoim orędziu nieżyjący prezydent Lech Kaczyński. – Od tamtej pory czujemy się związani z Polską. Jesteśmy szczęśliwi, że tu jesteśmy – mówi „Rz” Fay.

Jego zdaniem w Polsce wciąż jest zbyt dużo agresji wobec gejów. – Problem w tym, że w mediach nie pokażecie tych zwyczajnie wyglądających uczestników, tylko tę parę – wskazuje na dwóch mężczyzn tańczących obok w czerwonych majtkach z pióropuszami na głowach.

Choć ci, którzy liczyli na kontrowersyjnie ubranych uczestników, raczej się zawiedli, bo w tłumie wielu takich nie było.

– Przyszliśmy, by raz w życiu zobaczyć, jak to wygląda – mówi „Rz” starsze małżeństwo, które usiadło wzdłuż trasy przemarszu. Jakie wrażenia? – W sumie normalni ludzie. Mają ręce, nogi – wzruszają ramionami i odmachują politykom SLD, którzy pozdrawiają warszawiaków z ruchomej platformy.

Reklama
Reklama

Jadą nią wicemarszałek sejmu Jerzy Wenderlich, Katarzyna Piekarska, Piotr Gadzinowski, rzecznik Sojuszu Tomasz Kalita. Prym wiedzie jednak poseł Ryszard Kalisz tańczący w rytm muzyki w czerwonej czapeczce na głowie.

Wyjaśnia, że na paradę przyszedł m.in. dlatego, iż popiera postulat wprowadzenia związków partnerskich. – Takie pary powinny móc wspólnie się rozliczać, dziedziczyć, odwiedzać w szpitalu – wylicza Kalisz.

– Nie chcemy być do niczego zmuszani, tylko normalnie żyć – wyznaje Patrycja, która na paradę przyjechała z Łodzi. – Chcemy trzymać się za ręce i całować bez narażania na to, że dostaniemy w mordę albo ktoś będzie nas wyśmiewał. Proszę sobie wyobrazić, że 90 proc. ludzi to homoseksualiści, a pani jest heteroseksualna i ktoś każe pani sypiać z kobietą. My jesteśmy właśnie w takiej sytuacji.

[srodtytul]Wszechpolskie jaja[/srodtytul]

Wokół parady krążyła grupa przeciwników. Kilkadziesiąt osób z Marszu Grunwaldzkiego, organizowanego przez Młodzież Wszechpolską ustawiło się wzdłuż trasy EuroPride. W stronę parady poleciały jajka i butelki z wodą. – Ale spier... – cieszy się jeden z zadymiarzy.

Policja zatrzymała dziewięć osób, które, próbując przedrzeć się przez kordon, zaatakowały funkcjonariuszy.

Reklama
Reklama

– Normalny człowiek ma uczucie politowania nad wami! – krzyczy do megafonu uczestnik pikiety Ruchu Suwerenności Narodu Polskiego.

Warszawianka stojąca przy trasie głośno komentuje: – Ludziom się w głowach przewraca, już nie wiedzą, co mają robić. Chcą, żeby telewizja ich pokazywała, i w dodatku prowokują – pokazuje na maszerującego przed jadącą platformą działacza gejowskiego Szymona Niemca, który założył własny kościół. Na paradę włożył albę i stułę. – Wierzymy, że Bóg kocha wszystkich bez względu na orientację seksualną – mówi „Rz” Szymon Niemiec.

– Najpierw śluby, potem będą chcieli adopcji dzieci – wygraża uczestnikom parady rowerzysta.

Pytamy o adopcję parę lesbijek. – A czemu nie? Przecież to jest super – odpowiada Marta. Nie chce podać nazwiska ani powiedzieć, skąd jest. Zaznacza tylko, że z gór. – Znam rodzinę lesbijek z dzieckiem. Ono jest tam bardzo szczęśliwe – argumentuje.

Około godz. 16 uczestnicy parady dotarli na plac Konstytucji. Organizatorzy z jej przebiegu byli zadowoleni. Żałowali tylko, że na paradzie zjawili się sami lewicowi politycy. Zaproszenia wysłali do wszystkich partii.

Reklama
Reklama

– Dostaliśmy listy z poparciem i życzeniami od kilkudziesięciu burmistrzów miast Europy i świata – mówił jeszcze przed paradą Tomasz Bączkowski z Fundacji Równości organizującej EuroPride. Dodał też, że w innych miastach to burmistrz otwiera paradę, tymczasem prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) wyjechała z miasta.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama